Reklama

Reklama

Boruc prawie w Celtiku

Bramkarz Legii Warszawa Artur Boruc żegna się z Łazienkowską i polskimi kibicami. Celtic Glasgow oferuje za niego 800 tysięcy euro. I ta cena satysfakcjonuje działaczy.

Pozostaje tylko dogadać się co do pensji samego zawodnika. Zapytany przez redakcję Legia.net Artur nie chciał wypowiadać się na temat swojej przyszłości. - Nie chcę o tym mówić - powiedział.

Reklama

- Celtic zwrócił się do Legii, by podała cenę za Boruca - powiedział "Super Expressowi" Neil Cameron, dziennikarz ukazującej się w Glasgow gazety "Daily Record". - Liczono się z kosztami, bo bramkarz Legii to reprezentant Polski. Od dłuższego czasu utrzymuje się w wysokiej formie. Dlatego został polecony trenerowi Martinowi O'Neillowi.

Dla bramkarza reprezentacji ten transfer jest szansą występów w Lidze Mistrzów (Celtic prowadzi w szkockiej ekstraklasie). To powinno być koronnym argumentem skłaniającym Polaka do przeprowadzki do Glasgow.

Do Warszawy przyleciał agent piłkarski Raymond Sparkes. Negocjował z Legią w imieniu Celticu warunki transferu.

- Rzeczywiście doszło do spotkania z panem Sparkesem - zdradził Osuch. - Teraz Szkoci muszą tylko dogadać się z Borucem.

Dowiedz się więcej na temat: bramkarz | Celtic | Glasgow | Celtic Glasgow | Boruc

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje