Reklama

Reklama

Boruc: Obronić można wszystko

Mimo dobrego występu w Płocku, bramkarz Legii Warszawa Artur Boruc był po meczu bardzo zdenerwowany. Nic dziwnego, bo podopieczni Dariusza Kubickiego przegrali z miejscową Wisłą 1:2 i ich seria 17. meczów bez porażki została przerwana.

- Przegrywamy wszyscy. Sukces ma wielu ojców, zaś porażka jest sierotą. W zespole traktujemy to wszystko jednak inaczej - ocenił mecz dla "Życia Warszawy" Boruc, który wychodził obronną ręką z wielu sytuacji. - Wina jest więc wspólna. Zagraliśmy słabiej, stąd porażka.

Golkiper nie odpowiedział jednoznacznie na pytanie, czy przy strzałach Kobylańskiego (z karnego) i Gęsiora mógł uchronić swój zespół przed utratą goli. - Obronić można wszystko, każdego gola można uniknąć. Ale to jest piłka. Kto się nie myli, ten normalnie nie funkcjonuje - przyznał w rozmowie z "ŻW" Boruc.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje