Reklama

Reklama

Boruc: Derby? Spory piknik

- Byliśmy dziś świadkami sporych rozmiarów pikniku. Nie wiem, może niech następne derby ktoś zorganizuje na Służewcu, to wtedy zostaną wpuszczeni nasi kibice - powiedział po zakończeniu 44. Derby Warszawy kapitan legionistów Artur Boruc.

- Na boisku nie pozostawiliśmy złudzeń gospodarzom, wygraliśmy 5:0 i z tego należy się cieszyć. Dopisujemy trzy punkty i gramy dalej - dodał.

Reklama

- Drugi mecz z kolei, w którym strzelacie pięć goli.

- Zgadza się. Złapaliśmy wiatr w żagle i oby tak dalej.

- Nie mogliście wcześniej poprosić o ten wiaterek?

- Gdyby się dało, to pewnie sam by zawiał. Rzeczywiście, trochę późno zaczęliśmy grać tak, jak powinniśmy. Mimo tego cieszy, że to, co robiliśmy przez pewien okres czasu, dało efekt.

- Udziału w europejskich pucharach możecie już być pewni.

- Dopóki piłka w grze, wszystko może się zdarzyć. Nie oglądamy się na rywali, chcemy grać swoje i wygrywać.

- Zwycięstwo okazałe, ale wbrew pozorom nie byłeś dziś bezrobotny.

- Zgadza się. Polonia stworzyła kilka sytuacji, w których musiałem się sporo napocić. W końcu jednak przełamaliśmy się i zagraliśmy na zero z tyłu.

Dowiedz się więcej na temat: Derby Warszawy | piknik | Boruc | derby

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama