Za początek dramatu uważa się datę 7 października 2023 roku. Tego dnia palestyńska organizacja terrorystyczna Hamas zaatakowała południe Izraela, zabijając ok. 1200 osób. Krwawy odwet był tylko kwestią czasu.
Zbrojna odpowiedź wojsk izraelskich okazała się operacją o barbarzyńskiej sile rażenia. Liczbę ofiar w zaatakowanej Strefie Gazy - gdzie ukrywać się mają członkowie Hamasu - szacuje się obecnie na blisko 65 tys. Liczbę rannych - na 164 tys.
Dobiegł ostatni, ale był jak gwiazda. Przekazał wiadomość światu, otwiera się w nowym oknie
Tragedia w Strefie Gazy. Boniek zamieścił w sieci emocjonalny wpis
Kolejna ofensywa Izraela rozpoczęła się w bieżącym tygodniu. Wśród zabitych Palestyńczyków codziennie są kobiety i dzieci. Ludzie umierają nie tylko w wyniku odniesionych obrażeń, ale również z głodu.
Liczba ofiar cywilnych kilkukrotnie przekracza już tę z Ukrainy, gdzie wojna toczy się o 20 miesięcy dłużej.
"Za każdym razem, jak czytam, co się dzieje w Gazie, to jako mąż, ojciec, dziadek chce mi się płakać i protestować. Chory świat, jak można to tolerować" - oznajmił w serwisie X Zbigniew Boniek.
Głos niedawnego szefa PZPN nie jest odosobniony. W ostatnim czasie przedstawiciele świata sportu coraz częściej wyrażają sprzeciw wobec tragedii rozgrywającej się na palestyńskim terytorium. Międzynarodowa społeczność głośno domaga się potraktowania Izraela jak Rosji - czyli wykluczenia z imprez sportowych najwyższej rangi.
Odzew władz światowego sportu jest na razie żaden. Niewykluczone jednak, że regularnie wywierana presja przyniesie oczekiwany efekt. ONZ ogłosiła właśnie wprost, że w Strefie Gazy mamy do czynienia z ludobójstwem. Zabity lub ranny został już co 10 Palestyńczyk.














