Reklama

Reklama

"Boniek nie przekonał terenu"

Moim faworytem był Zbigniew Boniek, który jako jedyny mógł "przewietrzyć" to całe towarzystwo - skomentował wybory nowego szefa PZPN Andrzej Juskowiak, były reprezentant Polski.

Boniek otrzymał tylko 19 głosów, najmniej spośród trzech kandydatów. "On ma dużą charyzmę, ale widocznie nie potrafił przekonać do siebie przede wszystkim "terenu", tak jak to zrobił Lato. Szkoda, bo Boniek mógł wreszcie "przewietrzyć" to całe towarzystwo" - ocenił .

Reklama

Zdaniem byłego znakomitego napastnika, nowy prezes PZPN oprócz uporania się z aferą korupcyjną, musi przede wszystkim poprawić stosunki na linii związek - rząd.

"Nie może być tak, że co jakiś czas pojawia się groźba wprowadzenia kuratora, zawieszenia nas przez FIFA i UEFA. Ciągle pojawią się jakieś niedomówienia. Musi być lepsza współpraca między związkiem a rządem. Inną ważną kwestią, jaka powinien zająć się nowy prezes to naprawa szkolenia systemu szkolenia młodzieży. Tak by nasi piłkarze, którzy wyjeżdżają zagranicę, nie musieli potem szybko wracać do Polski" - zauważył.

"Lato podjął się niezwykle trudnego zadania i musi sobie zdawać sprawę, że oczekiwania wobec niego będą ogromne. Jeśli będzie tak skutecznie kierował związkiem jak prowadził kampanię wyborczą to jest szansa, że coś się zmieni na lepsze. Ważne jest przede wszystkim jakimi ludźmi się otoczy, bo rola prezesa jest głównie reprezentacyjna" - dodał Juskowiak.

Dowiedz się więcej na temat: PZPN | towarzystwo | Andrzej Juskowiak | Zbigniew Boniek | Boniek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje