Reklama

Reklama

Boniek: Nie mamy nic wspólnego z aferą w FIFA

Zbigniew Boniek podkreślił podczas wtorkowego zjazdu PZPN-u, że finansowo i organizacyjnie federacja jest w dobrej kondycji. - Nie mamy nic wspólnego z aferą w FIFA, cieszymy się pełnym zaufaniem - dodał szef piłkarskiej centrali.

- Kiedy spotykaliśmy się rok temu w tej sali, mieliśmy do zrobienia kilka rzeczy. Tematem numer jeden była atmosfera lekkiego braku wiary w reprezentację Polski. Powiedziałem wtedy, iż nasza wiara w selekcjonera nie słabnie. Zapewniałem Adama Nawałkę, który siedział w pierwszym rzędzie, że ma nasze pełne poparcie. Oczywiście nie zamierzamy teraz się chwalić. Piłka nie zawsze jest wymierna, dlatego cały czas trzeba mocno stąpać po ziemi. Z lekką pokorą i ciszą czekamy na sobotni mecz eliminacyjny z Gruzją. To naprawdę nie jest łatwy przeciwnik, niech nikogo nie uśpi nasze jesienne zwycięstwo 4-0 w Tbilisi - przestrzegł Boniek.

Reklama

Prezes PZPN-u odniósł się do afery korupcyjnej w FIFA i zatrzymania kilku wysokich rangą działaczy tej organizacji.

- W ostatnich tygodniach świat piłki został powalony na kolana z uwagi na aferę w FIFA, która dotyczy najwyższych szczebli. PZPN nie ma z tym nic wspólnego. Nie mamy sobie nic do zarzucenia. Jesteśmy związkiem, który cieszy się pełnym zaufaniem. Przykładem było powierzenie nam organizacji finału Ligi Europejskiej, za który zebraliśmy wiele pochwał. To był, jak usłyszeliśmy, jeden z najlepszych organizacyjnie meczów w ostatnich 15 latach - powiedział.

Przypomniał, że w 2017 roku czeka polskich kibiców i PZPN kolejna wielka impreza - mistrzostwa Europy drużyn do lat 21.

- W ciągu półtora miesiąca ogłosimy listę miast-gospodarzy i wszystkie szczegóły związane z logistyką tego turnieju - zapowiedział Boniek.

Szef piłkarskiej centrali podkreślił, że w ostatnim roku PZPN ma się czym pochwalić.

- Bardzo wiele czasu poświęciliśmy na promocję piłki amatorskiej, która stanowi 98 procent piłki w naszym kraju. Na pewno futbol jest dobrze postrzegany, cieszymy się dużym uznaniem. Wielu martwiło się o nasze umowy ze sponsorami, tymczasem nie zostało już żadne wolne miejsce. Mamy wsparcie głównego sponsora i wielu innych firm. Dobra sytuacja finansowa pozwoliła nam przeznaczyć 10 mln zł na różne cele, m.in. na Akademię Młodych Orłów. Mamy 16 takich ośrodków. I powstaną nowe, jeśli to będzie społecznie opłacalne, tzn. jeśli trafiać tam będą najzdolniejsze dzieciaki - nadmienił.

Jak dodał, w ostatnim czasie rozwinęła się też 1. liga.

- Kończyły się prawa telewizyjne, podpisaliśmy umowę o 300 procent wyższą z inną telewizją. To pokazuje, że media są zainteresowane nie tylko ekstraklasą. Mamy Centralną Ligę Juniorów, właśnie odbywają się mecze półfinałowe. Jesteśmy dumni z tych rozgrywek. Nie chodzi o to, by młodzież zagłaskać, ale może nieraz mecze powinny się odbywać na lepszych boiskach. Od następnego roku rusza również Centralna Liga Juniorów Młodszych. Mamy przygotowane na to środki finansowe i 15-16-latkowie będą mieć rozgrywki centralne - zaznaczył.

Boniek zwrócił także uwagę na rosnący prestiż Pucharu Polski. - Nabrał prestiżu, nowych walorów, wyglądu - wspomniał i poinformował, że w minionym sezonie PZPN wydał na te rozgrywki trzy miliony złotych, a w nowej edycji ta pula wzrośnie do sześciu.

- W maju 2015 za wygranie finału zwycięzca dostanie ponad milion złotych - poinformował.

Jak zaznaczył, związek przykłada również wielką rolę do Szkoły Trenerów w Białej-Podlaskiej. - Jesteśmy z niej bardzo zadowoleni. Niedawno skończył się pierwszy, dwuletni kurs UEFA Pro. Każdy z uczestników na pewno może się czegoś nauczyć - przyznał Boniek.

Dodał, że szczegóły finansowe zostaną przedstawione przy okazji innego punktu obrad, ale uspokajał, iż na pewno nie ma powodów do obaw.

- Wyniki finansowe PZPN-u są dobre. Chcemy wydawać pieniądze na słuszne cele, nie chować ich do skarpety. Wszystko po to, aby jakość polskiego futbolu systematycznie rosła - podsumował prezes PZPN-u.

Po jego wystąpieniu przedstawiono sprawozdanie Komisji Rewizyjnej, z którego wynika, że zysk PZPN za miniony rok wyniósł 18,4 mln złotych, a koszty administracyjne zabrały 15,6 mln. - Ale od trzech lat już nie rosną - zauważył przewodniczący tej komisji Stanisław Bobkiewicz.

Dowiedz się więcej na temat: PZPN | Zbigniew Boniek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje