Reklama

Reklama

Bomby spadły na Kijów. Piłkarz pokazuje wstrząsające zdjęcia

Niedzielny poranek nie należał w Kijowie do spokojnych. Rosyjska armia znów zaatakowała ukraińską stolicę. Tym razem bomby spadły na cele cywilne w mieszkalnej części dzielnicy Szewczenkowskiej.

To pierwszy atak na Kijów od początku czerwca. Jak podaje agencja Reutersa, najmocniej ucierpiał 9-piętrowy blok mieszkalny. Konstrukcja została częściowo zniszczona, a w środku wybuchł pożar.

Wojna w Ukrainie: Rusłan Malinowski pokazuje, co dzieje się w Kijowie

Mer Kijowa Witalij Kliczko przekazał mediom, że lokatorzy są ewakuowani w bezpieczne miejsce.  Niektórzy wymagają hospitalizacji, a jeszcze inni utknęli pod gruzami. Tak stało się w przypadku 17-letniej dziewczyny, którą ratownicy odnaleźli przysypaną szczątkami budynku. Na szczęście młoda kobieta przeżyła. Ratownicy rozpoczęli natomiast poszukiwania jej matki.

Reklama

Okrucieństwo wojny regularnie pokazuje w mediach społecznościowych piłkarz reprezentacji Ukrainy i Atalanty Bergamo, Rusłan Malinowski. W niedzielny poranek również zamieścił wpis na Twiiterze. 

Piłkarz podał dalej także tweet zamieszczony przez ukraińskiego vlogera sportowego, Witalija Wołoczaja.

To pierwszy tak duży atak na ukraińską stolicę od 5 czerwca. Wówczas Rosjanie ostrzelali zakład naprawy wagonów kolejowych na obrzeżach miasta.

Jakub Żelepień, Interia 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL