Reklama

Reklama

Bolesna lekcja dla polskiej młodzieży. Francuzi lepsi aż o 5 bramek

W pierwszym meczu finałów mistrzostw Europy do lat 17, Polacy zostali zdeklasowani przez francuskich rówieśników. "Trójkolorowi" triumfowali w izraelskim Ramat Gan aż 6-1.

Ten mecz zaczął się dla Biało-Czerwonych najgorzej jak mógł. Już w 4. minucie Jakub Staniszewski sfaulował w dość bezmyślny sposób wchodzącego w pole karne Saela Kumbediego. Ewidentny rzut karny, który wykorzystał Desire Doue. 10 minut później Francuzi podwyższyli prowadzenie. Tym razem Staniszewski faulował rywala przed polem karnym, obejrzał żółtą kartkę, a z rzutu wolnego perfekcyjnie, tuż obok słupka przymierzył Doue. 2-0 po kwadransie gry.

W tej części gry jako jedyny z Polaków rękawicę podjął Oliwier Sławiński z Zagłębia Lubin, który soczystym strzałem sprawdził Lisandru Olmetę, a potem minimalnie chybił z rzutu wolnego.

Reklama

To nie koniec nieszczęść młodych reprezentantów Polski w tej części spotkania. W 27. minucie filigranowy Axel Gueguin nie niepokojony przez Jakuba Lewickiego posłał piłkę obok Antoniego Mikułko. Wreszcie tuż przed przerwą Kacper Terlecki naciskany przez reprezentanta Francji wycofywał piłkę do Mikułki, ale zrobił tak, że podał idealnie do Zoumany Diallo, który nie miał problemów z pokonaniem bramkarza Polaków. 4-0 do przerwy - deklasacja.

Co działo się w ostatniej kolejce naszej Ekstraklasy - sprawdź w naszym programie wideo!

Kwadrans po pauzie "Koguty" wymieniły całą trzy osobową linię ataku. To dało efekt w 64. minucie, gdy akcja rezerwowych dała efekt, Alexis Kabamba dogrywał do Mathysa Tela, który z bliska dopełnił formalności. Chwilę później Naim Byar trafił w słupek, piłka wyszła w pole, ale tylko na chwilę, bo zaraz trafiła do Byara, który głową skierował piłkę do siatki. Wreszcie w w 74. minucie Biało-Czerwoni zdobyli bramkę honorową. Olmeta nieforunnie wybijał piłkę, trafił w Dawida Drachala, a futbolówka szczęśliwie dla nas potoczyła się do siatki.

Bolesna lekcja i wysoka porażka, jednak ci którzy śledzą losy reprezentacji Dariusza Gęsiora wiedzą, że ta drużyna potrafi się podnieść. W towarzyskim meczu na początku sezonu Polacy ulegli we Frankfurcie Niemcom aż 1-10 w spotkaniu rozgrywanym w formule 4 x 30 minut. Mimo to, Biało-Czerwoni potrafili się zakwalifikować na mistrzostwa Europy, które są właśnie rozgrywane w Izraelu.

Kolejne mecze grupowe w mistrzostwach Europy nasza reprezentacja U-17 rozegra z Holandią, w czwartek 19 maja i z Bułgarią w niedzielę 22 maja.  

Francja - Polska 6-1 (4-0)

Bramki: Desire Doue 6’ (karny), 15’,  Axel Gueguin 27’, Zoumana Diallo 40’, Mathys Tel 64’, Naim Byar 66’ - Dawid Drachal 74’.

Francja: Olmeta - Kumbedi, Sarr, Bitshiabu, Belocian - Byar (75’ Zidane), Atangana, Doue (68’ Aiki) - Guengin (58’ Emery), Diallo (58’ Tel), Saettel (58’ Kabamba).

Polska: Mikułko - Kurzydłowski, Tomaszewski (73’ Rychlik), Magnuszewski - Guercio, Kalemba, Staniszewski, Lewicki (46’ Drachal) - Terlecki (46’ Tudruj), Sławiński (65’ Doba), Tkacz (79’ Masiak).

Sędzia: Chiristian-Petru Ciochirca (Austria).

Żółte kartki: Sarr (Francja), Staniszewski (Polska).

Maciej Słomiński

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL