Reklama

Reklama

Bohinen: Zadecydowała taktyka

- Zdecydowanie taktyka była w tym meczu decydująca - powiedział po zwycięskim dwumeczu z Wisłą napastnik Valerengi Oslo, Lars Bohinen.

- Uważaliśmy, że jeśli uda nam się strzelić gola, to tylko po stałym fragmencie gry. Liczyliśmy na rzut rożny albo wolny. Byłoby bardzo ciężko strzelić bramkę z gry - stwierdził piłkarz, który wszedł na boisko w 65. minucie meczu.

- Graliśmy bardzo defensywnie i myślę, że to był dla nas jedyny sposób, bo spotkaliśmy się z bardzo dobrym zespołem. Oczywiście, jesteśmy w pełni usatysfakcjonowani awansem do następnej rundy - przyznał Bohinen. - Nasz plan polegał na tym, by Wisła atakowała. My mieliśmy się bronić od 10 metra naszej połowy i nastawiać na kontry. Myślę, że zrealizowaliśmy nasz plan, bo Wisła grała nerwowo i niepewnie.

Reklama

Napastnik ekipy z Oslo przypieczętował sukces swojej drużyny, strzelając ostatni rzut karny w serii "jedenastek". - Mnie przypadł ten zaszczyt i jestem z tego powodu szczęśliwy, bo jest to być może mój ostatni występ w barwach Valerengi i to dobry sposób na pożegnanie - powiedział.

Bohinen nie chciał wskazywać najlepszego gracza w swoim zespole. - Wszyscy w naszej drużynie byli bohaterami. Nie powinniśmy wygrać tego meczu, gdyby Wisła grała tak jak potrafi. Oni mają lepszy zespół i nie ma co do tego wątpliwości - wyjaśnił.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje