Błysk Krzysztofa Piątka w Lidze Mistrzów. Na oczach Benzemy. Szalona reakcja komentatora
Krzysztof Piątek ominął listopadowe zgrupowanie reprezentacji Polski. Powrót do gry w barwach katarskiego Al-Duhail jest w jego wykonaniu imponujący. W pierwszym meczu po przerwie dwukrotnie asystował, a w kolejnym przyćmił samego Karima Benzemę, strzelając przepięknego gola w rozgrywkach Ligi Mistrzów i prowadząc zespół do triumfu z potentatem.

Krzysztof Piątek po znakomitym czasie w Turcji nie zdecydował się na kolejną próbę podboju Europy. Nasz napastnik uznał, że woli pójść do ligi, w której wymagania będą nieco mniejsze, ale pieniądze i kontrakty zdecydowanie większe. Wydaje się, że jak na razie wychodzi mu to na dobre.
Piątek związał się bowiem umową z katarskim Al-Duhail, gdzie jest bardzo ważną postacią. W lidze katarskiej zespół z Polakiem w składzie radzi sobie jednak bardzo słabo, bo po 10 rozegranych kolejkach ma na swoim koncie ledwie 12 zdobytych punktów, co plasuje ich na ósmym miejscu ze stratą aż 13 oczek do lidera.
Kolejny gol Piątka. Błysk w Lidze Mistrzów
Lepiej sytuacja kształtuje się jednak w rozgrywkach azjatyckiej Ligi Mistrzów, którą w przeszłości wygrał Maciej Skorża. Al-Duhail w poniedziałkowy wieczór rozgrywało bardzo ważny domowy mecz z wielkim saudyjskim Al-Ittihad. Po murawie stadionu biegały wielkie gwiazdy na czele z Karimem Benzemą.
Francuz swój moment w tym spotkaniu miał, ale to Krzysztof Piątek przyćmił jego wyczyny. Nasz napastnik w 74. minucie dostał znakomite podanie, nie zastanawiał się ani chwili, huknął w kierunku bramki gości, a piłka zatrzepotała w siatce, wpadając do niej w okolicach okienka bramki. Komentator nie mógł powstrzymać emocji.
Tym golem "Pio Pio" wyprowadził swoją drużynę na imponujące prowadzenie 4:0. Chwilę później odpowiedział Benzema, ale nie nie miało to już większego znaczenia, bo spotkanie zakończyło się wynikiem 4:2 dla Al-Duhail, które plasuje się obecnie na szóstym miejscu w Lidze Mistrzów. Dla Piątka to trzeci gol w rozgrywkach.











