Reklama

Reklama

Blisko tragedii w lidze czeskiej. Bramkarz dławił się własnym językiem

W meczu ligi czeskiej pomiędzy Bohemians 1905 Praga, a FC Slovacko doszło do bardzo groźnego incydentu. Bramkarz gospodarzy, Martin Berkovec po zderzeniu z rywalem stracił przytomność i zaczął dławić się własnym językiem. Przytomnie zachował się jednak napastnik rywali Francis Kone, który natychmiast udzielił mu pierwszej pomocy.

Gdyby nie natychmiastowe pomoc Francisa Kone, który momentalnie wyciągnął bramkarzowi język z gardła mogło dojść do tragedii. Pochwalić należy także obrońców Bohemiansu, którzy jeszcze przed przybyciem służb medycznych ułożyli piłkarza w pozycji bezpiecznej.

Reklama

Po meczu Martin Berkovec trafił do szpitala, ale wygląda na to, że wkrótce dojdzie do pełnej sprawności.

Bramkarz podziękował Kone za uratowanie życia za pomocą mediów społecznościowych.

- Chciałbym podziękować Francisowi Kone za uratowanie mnie i zachowanie przytomności... Dochodzę do siebie i jeszcze raz wielkie dzięki! - napisał na swojej stronie na Facebooku.

Liga czeska: dowiedz się więcej!

Dowiedz się więcej na temat: Francis Kone

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje