Reklama

Reklama

Bilety na Euro 2012 w cenie od 30 do 600 euro

Składanie aplikacji na zakup biletów na mecze turnieju finałowego piłkarskich mistrzostw Europy 2012 rozpocznie się 1 marca. Wejściówki będą rozprowadzane wyłącznie za pośrednictwem strony internetowej UEFA.com - poinformował w czwartek Martin Kallen z UEFA.

Jak podkreślił Kallen, dyrektor wykonawczy UEFA Events, celem europejskiej federacji było stworzenie takiej organizacji sprzedaży biletów, aby system ich rozprowadzania był sprawiedliwy i przejrzysty. Z tego powodu jedyną drogą nabycia biletów jest złożenie aplikacji na stronie internetowej uefa.com i udział w losowaniu.

Proces przyjmowania zgłoszeń rozpocznie się 1 i potrwa do 31 marca, przy czym kolejność rejestrowania aplikacji nie ma znaczenia. Każdy chętny może zgłosić chęć zakupu maksymalnie czterech biletów na konkretny mecz i tylko jednego na konkretny dzień meczowy.

Reklama

Formularz zgłoszeniowy umożliwia zgłoszenie aplikacji na kilka różnych opcji - na przykład pojedynczego biletu na wybrany mecz, biletów na trzy mecze grupowe wybranej drużyny, czy na trzy spotkania grupowe na danym stadionie. Inną możliwością jest zamówienie wejściówek na wszystkie mecze wybranej reprezentacji, aż do finału. Osobną kategorią będą karty wstępu dla osób niepełnosprawnych, dla których na każdym obiekcie wyznaczono specjalne miejsca. Losowanie odbędzie się w kwietniu i jeszcze w tym miesiącu trzeba będzie wnieść opłatę.

Ceny biletów wynosić będą od 30 do 600 euro, w zależności od kategorii i rangi meczu. Najniższe dotyczą tzw. trzeciej kategorii, a więc miejsc na niższych poziomach trybun za bramkami. Nieco droższe będą bilety drugiej kategorii (górne poziomy trybun za bramkami), a kolejny próg cenowy dotyczy trybun bocznych. Najwyższa cena, czyli 600 euro, to bilet pierwszej kategorii na mecz finałowy w Kijowie. Jak zapowiedział dyrektor turnieju w Polsce Adam Olkowicz konkretne ceny poszczególnych kategorii podane zostaną do wiadomości w połowie lutego.

Z ogólnej puli około 1,4 mln biletów bezpośrednio do kibiców trafi 41 procent. Przedstawiciele UEFA nie precyzują konkretnej liczby tych biletów, bowiem jak powiedział dyrektor ds. biletów UEFA Events Pedro Correia, będzie to możliwe dopiero po ukończeniu budowy i oddaniu do użytkowania wszystkich ośmiu stadionów. W zależności od stanu realizacji projektów pojemność stadionów może nieco odbiegać od teoretycznie zakładanych.

Zarówno Kallen jak i Olkowicz podkreślali, że z okazji Euro 2012 UEFA wprowadziła w życie nową strategię rozprowadzania biletów, dającą pewne preferencje gospodarzom imprezy. Po pierwsze kibice z Polski i Ukrainy mają tę przewagę nad fanami z innych krajów, że już w momencie składania aplikacji dokładnie wiedzą, w jakich terminach i na jakich stadionach będzie grała ich drużyna w fazie grupowej. Po drugie każde z ośmiu miast gospodarzy otrzymało dodatkową pulę około dwóch tysięcy biletów przeznaczonych wyłącznie dla jego mieszkańców. Te bilety będą losowane w pierwszej kolejności, na podstawie kodu miejsca zamieszkania na aplikacji, a ci, którzy nie będą mieli szczęścia, wezmą udział w losowaniu ogólnym.

Nowością jest również stworzenie możliwości odsprzedaży biletu. Będzie to można zrobić oficjalnie za pośrednictwem strony UEFA, za cenę nominalną wejściówki.

Poza kwietniowym losowaniem będzie jeszcze pewna szansa nabycia biletu. Dotyczy to puli 32 procent kart wstępu, będących do dyspozycji narodowych federacji piłkarskich. Część przypadająca PZPN będzie sprzedawana za pośrednictwem internetu, ale szczegóły tej operacji znane będą w późniejszym terminie. Adam Olkowicz zwraca jednak uwagę, że szansa nabycia wejściówki będzie niewielka. - Przed poprzednimi mistrzostwami PZPN przeznaczył dla polskich kibiców 7 tysięcy biletów, a chętnych zarejestrowało się na stronie internetowej milion 150 tysięcy - przypomniał.

Najwięcej wątpliwości w systemie dystrybucji biletów budzi fakt, że nabywca będzie identyfikowany wyłącznie w momencie zakupu. Po ewentualnym przekazaniu osobie trzeciej nowy posiadacz wejściówki nie będzie już legitymowany przy wejściu na stadion. Takie rozwiązanie pozostaje w sprzeczności z obowiązującymi w Polsce zapisami ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych.

Pytany, czy takie rozwiązanie nie otwiera "czarnego rynku" biletów na Euro 2012, Adam Olkowicz przyznał, że sprawa identyfikacji kibiców czeka jeszcze na rozwiązanie. Przypomniał jednocześnie, że nad nowymi rozwiązaniami legislacyjnymi pracuje specjalny zespół, który ma za zadanie przygotowanie propozycji czasowych lub stałych zapisów, dostosowujących polskie przepisy do specyfiki międzynarodowej imprezy. Dotyczy to zresztą nie tylko wstępu na imprezy, ale na przykład umożliwienia sprzedaży na stadionach niskoprocentowego alkoholu.

Olkowicz zwrócił także uwagę na regulamin sprzedaży biletów, który wyraźnie stanowi, że w wypadku przekazania wejściówki osobie trzeciej odpowiedzialność za jej zachowanie i ewentualne wykroczenia ponosi zarejestrowany w UEFA właściciel. Dyrektor turnieju w Polsce nie dopuszcza zresztą myśli, że zjawisko "czarnego rynku" biletów osiągnie poważniejszą skalę. - Prawdziwy kibic, który wylosuje i zakupi bilet, nie będzie nim handlował - z optymizmem zapewnia Olkowicz.

Dowiedz się więcej na temat: Euro 2012 | UEFA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje