Reklama

Reklama

Besnik Hasi stracił posadę w Pireusie. Identyczny scenariusz, jak w Legii

Besnik Hasi jeszcze niedawno prowadził Legię Warszawa, a już teraz pożegnał się z posadą szkoleniowca w Olympiakosie Pireus. Na uwagę zasługuje godna podkreślenia "powtarzalność" Albańczyka, który w Polsce i Grecji pracował niemal dokładnie tyle samo czasu.

Różnica wynosi dosłownie jeden dzień! Na ławce trenerskiej Legii 45-latek spędził 108 dni (od 3 czerwca do 19 września 2016 roku), a w Olympiakosie, z którym właśnie się pożegnał, utrzymał posadę przed 109 dni (8 czerwca - 25 września).

Reklama

Informację o zwolnienia Hasiego podały dzisiaj greckie media, a topór spadł na głowę Albańczyka po niedzielnej porażce z AEK Ateny (2-3).

Na nic zdał się awans zespołu z Pireusu do Ligi Mistrzów, co nie uratowało posady Hasiego także w Warszawie. Po porażce z zespołem Manolo Jimeneza, który przewodzi greckiej ekstraklasie, Olympiakos z dorobkiem 8 punktów w pięciu meczach, zajmuje 4. miejsce. Strata do AEK wynosi pięć punktów.

Na inaugurację Ligi Mistrzów podopieczni Hasiego przegrali 2-3 ze Sportingiem CP, a w lidze nie zdobyli trzech punktów od trzech meczów, kolejno remisując dwa spotkania i notując porażkę z AEK, mimo że prowadzili 2-0. Piłkarzem Olympiakosu jest sprowadzony przez Albańczyka z Legii Vadis Odjidja-Ofoe.

Art

Dowiedz się więcej na temat: Besnik Hasi | Legia Warszawa | Olympiakos Pireus | AEK Ateny

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje