Reklama

Reklama

Benitez broni Dudka

Menedżer FC Liverpool, Rafael Benitez w pomeczowych wypowiedziach bronił Jerzego Dudka za jego fatalną interwencję w ostatniej minucie spotkania po której gospodarze stracili bramkę i zamiast efektownego zwycięstwa 3:0, skończyło się na 3:1.

Gol strzelony przez Brazylijczyka Francę, po ewidentnym błędzie polskiego bramkarza, sprawił, że "Aptekarze" mają jeszcze szanse na awans do ćwierćfinału LM.

Hiszpański szkoleniowiec "The Reds" stwierdził, że w całym spotkaniu Dudek popisał się kilkoma wspaniałymi interwencjami i jeden błąd nie może rzutować na ogólną ocenę jego występu.

- Gdybyśmy wykorzystali wszystkie okazje jakie sobie stworzyliśmy, to nie rozmawialibyśmy o golu straconym w ostatnich sekundach - powiedział Benitez.

- To był trudny strzał do obrony. Moim zdaniem Jerzy rozegrał bardzo dobre zawody - podkreślił Hiszpan.

Reklama

- Oczywiście 3:0 jest lepszym wynikiem niż 3:1. Przed meczem taki wynik brałbym w ciemno. W rewanżu musimy zagrać inaczej. Zdajemy sobie sprawę, że w przypadku wygranej Bayeru 2:0 zostaniemy wyeliminowani. Jednak gdy się strzela trzy gole w Lidze Mistrzów, zespół nabiera pewności siebie - zakończył Benitez.

- Gdybyśmy przegrali 0:3 to nasze szanse na grę w ćwierćfinale zmalałyby praktycznie do zera. Jednak gol strzelony w końcówce meczu sprawił, że nadal liczymy się w grze - mówił po meczu szkoleniowiec Bayeru, Klaus Augenthaler.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL