Reklama

Reklama

Belgia. Ruszył proces 66 kibiców klubu piłkarskiego z Antwerpii za udział w "ustawkach"

W poniedziałek ruszył proces 66 kibiców pierwszoligowego klubu piłkarskiego Royal Antwerp (RAFC) za organizowanie i udział w tzw. ustawkach, czyli umówionych wcześniej bójkach ze zwolennikami innych drużyn. Wśród zarzucanych im przestępstw są m.in. ciężkie uszkodzenia ciała, przynależność do grupy przestępczej i nielegalne posiadanie broni.

Reklama

Sprawa wyszła na jaw, gdy latem 2017 roku bojówka RAFC - Antwerp Casual Crew, zaatakowała trenera i mniejszą liczebnie grupę kibiców swojego największego z rywala z Antwerpii - klubu Beerschot. W trakcie śledztwa policja odkryła nagrania i zdjęcia organizowanych ustawek.

Reklama

Okazało się, że kibice R. Antwerp FC regularnie brali udział w bitwach z fanami innych drużyn. Na ustawkach spotykała się równa liczba chuliganów z każdej strony, a bójki trwały przez z góry ustalony czas. Wszyscy uczestnicy bili się dobrowolnie i ze świadomością, że mogą ponieść konsekwencje zdrowotne.

Proces potrwa cztery dni. Oskarżeni będą pojawiać się w sądzie w grupach do piętnastu osób, aby zachować dystans społeczny. Werdykt spodziewany jest w późniejszym terminie.

Planowany jest również podobny proces z udziałem dwudziestu czterech kibiców związanych z klubem piłkarskim Beerschot.

Niechęć między Royal Antwerp i Beerschot powoduje, że w czasie derbów prawie zawsze dochodzi do starć między chuliganami obu zespołów. RAFC - najstarszy belgijski klub sportowy - ma opinię kosmopolitycznego i cieszy się sympatią w różnych grupach społecznych w prawie całej Antwerpii. Z kolei Beerschot, który ma najliczniejszą grupę fanów regularnie chodzących na mecze może liczyć na flamandzką klasę robotniczą i wyższą portowego miasta.

Z Brukseli Artur Ciechanowicz



Dowiedz się więcej na temat: kibice | piłka nożna

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje