Reklama

Reklama

Belenenses - FC Porto 0-0. Nanu został wypisany ze szpitala i wrócił do domu

Kibice FC Porto oraz inni fani futbolu, którzy oglądali czwartkowe starcie Belenenses z FC Porto mogą odetchnąć z ulgą. Nanu, który został zabrany przez karetkę z płyty boiska, został już wypisany ze szpitala i wrócił do domu.


Reklama

Do koszmarnej sytuacji doszło w 86. minucie meczu. Jesus Manuel Corona posłał dośrodkowanie w pole karne gospodarzy, a Nanu stoczył pojedynek o piłkę z jednym z obrońców oraz wychodzącym na przedpole golkiperem.

To właśnie bramkarz, który wypiąstkował piłkę, poturbował piłkarza Porto. 26-latek został trafiony w głowę, a następnie z impetem uderzył o murawę, na której potem długo leżał w bezruchu.

Na boisko wjechała karetka, która po akcji ratunkowej zabrała Nanu do szpitala.

Klub poinformował później, że u piłkarza zdiagnozowano wstrząs mózgu i uraz rdzenia kręgowego z chwilową utratą pamięci.

W kolejnym komunikacie Porto czytamy, że Nanu został już wypisany ze szpitala i po kolejnych badaniach trafił do domu, gdzie wypoczywa. Klub podziękował także za wszystkie wiadomości i wyrazy wsparcia dla swojego zawodnika.

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie

Sprawdź!

TB

Dowiedz się więcej na temat: fc porto | Belenenses

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje