Bednarek wraca po koszmarze. Dwa rzuty karne. Jeden "skasowany", drugi chybiony
FC Porto bliżej wyczekiwanego od czterech lat tytułu mistrza Portugalii. "Smoki" pokonały 2:0 CD Tondela w 30. kolejce ligowych rozgrywek. Obie bramki padły dopiero po przerwie, a w triumfie nie przeszkodził rzut karny zmarnowany przez gospodarzy w pierwszej połowie. W wyjściowej jedenastce zwycięzców znaleźli się Jan Bednarek, Jakub Kiwior i Oskar Pietuszewski. Tylko ten pierwszy przebywał na murawie od pierwszej do ostatniej minuty - inaczej niż w koszmarnym meczu Ligi Europy przed trzema dniami...

W wyjściowej jedenastce na mecz z CD Tondela znalazł się komplet Polaków. Duet w bloku obronnym tworzyli Jan Bednarek i Jakub Kiwior. Z kolei o siłę rażenia miał dbać ustawiony wyżej Oskar Pietuszewski.
Dla Bednarka była to okazja do rehabilitacji za fatalny występ w Lidze Europy przed trzema dniami. W rewanżowej potyczce z Nottingham Forest na wyjeździe 30-letni obrońca otrzymał czerwoną kartkę już w 8. minucie gry. Jego zespół przegrał 0:1 (pierwsza konfrontacja 1:1) i odpadł z rywalizacji.
FC Porto - CD Tondela. Tercet Polaków kontra Goncalo Feio. "Smoki" coraz bliżej mistrzowskiego tytułu
Kiedy lider tabeli podejmuje ekipę ze strefy spadkowej, pytanie o faworyta pozostaje bezzasadne. Gospodarzy wcale nie czekała jednak łatwa przeprawa. Pokazała to pierwsza połowa zakończona bezbramkowym remisem.
Arbiter podyktował w tym meczu dwa rzuty karne. Oba przeciwko gościom, dowodzonym przez znanego z polskich stadionów Goncalo Feio. Po strzale z jedenastu metrów... nie padła jednak żadna bramka.
Pierwszy raz sędzia wskazał na "wapno" jeszcze przed upływem kwadransa. Ręką w polu karnym zagrywał wówczas Brayan Medina. Tyle że do egzekucji nie doszło - po analizie VAR główny rozjemca odwołał pierwotną decyzję.
Konsekwentny pozostał za to w ostatnich minutach pierwszej połowy. Tym razem przewinienie Josepha Hodge'a (ponowne zagranie ręką) nie budziło wątpliwości. Do piłki podszedł Alan Varela, ale jego strzał obronił szczęśliwie Bernardo.
Losy spotkania zostały rozstrzygnięte po zmianie stron. Gospodarze objęli prowadzenie w 48. minucie, gdy na listę strzelców wpisał się Gabri Veiga. Do gry desygnowany został dopiero po przerwie.
Na 2:0 podwyższył w 66. minucie Victor Froholdt. W ten sposób piłkarze FC Porto wykonali kolejny krok do tytułu mistrza kraju, na który czekają od 2022 roku. Na cztery kolejki przed końcem sezonu mają siedem punktów przewagi nad drugą w tabeli Benficą.
Bednarek jako jedyny z Polaków przebywał na murawie do ostatniego gwizdka. Kiwior, grając z żółtą kartką na koncie od 19. minuty, został zmieniony po pierwszej połowie. Pietuszewski zaliczył bezbarwny występ i opuścił murawę w 70. minucie.













