Reklama

Reklama

Beckenbauer: Wynik trochę za wysoki

Prezes Bayernu Monachium, Franz Beckenbauer nie ukrywa zachwytu nad zwycięstwem swojego klubu we wtorkowym meczu Ligi Mistrzów z Fiorentiną (3:0). Przyznaje jednak, że drużyna nie zasłużyła na aż tak wysoką wygraną.

Bawarczycy świetnie rozpoczęli spotkanie, bo już w 4. minucie cieszyli się z prowadzenia, po bramce Mirolava Klosego, a chwilę później wynik podwyższył Bastian Schweinsteiger. Fiorentina miała swoje szanse, ale albo je marnowała, albo świetnymi interwencjami popisywał się Michael Rensing. Wynik ustalił pod koniec meczu Ze Roberto i gospodarze zdobyli pewne trzy punkty.

- Obie strony znakomicie atakowały. Zasłużyliśmy na zwycięstwo, ale nie na aż tak wysokie - przyznał Beckenbauer. Zgadza się z nim dyrektor Bayernu, Uli Hoeness. - Liczyliśmy, że po trudnych meczach w Bundeslidze, spotkanie w Lidze Mistrzów będzie dla nas szansą na odbudowanie pewności siebie. Mamy nadzieję, że jeszcze przed świętami, znów będziemy na szczycie tabeli w niemieckiej lidze - stwierdził. - Co do trenera Juergena Klinsmanna, jest on trochę zbyt niecierpliwy. Był wspaniałym piłkarzem i teraz chce powtórzyć to jako szkoleniowiec, ale powtarzam mu, że potrzebuje czasu, by wszystko poukładać. Z pewnością to osiągnie, ale nie od razu Rzym zbudowano - dodał.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje