Beckenbauer po porażkach Niemców: Nie ma powodów do zmartwień

Reprezentacja Niemiec fatalnie rozpoczęła walkę o awans do finałów mistrzostw Europy, ale mimo tego Franz Beckenbauer twierdzi, że nie ma powodów do zmartwień.

Legendarny piłkarz uważa, że reprezentacja, mimo słabszych występów, na pewno zakwalifikuje się do Euro 2016. 

Reklama

Mistrzowie świata w ostatnich dwóch meczach kwalifikacji zdobyli tylko jeden punkt. Najpierw w spotkaniu grupy D w Warszawie przegrali z Polską 0-2, a potem w Gelsenkirchen zremisowali z Irlandią 1-1.

- W 2015 roku znowu pokażemy na co stać naszą kadrę. Ostatnie dwa starcia trzeba potraktować jako ostrzeżenie, ale nie ma też, moim zdaniem, powodów do zmartwień. Nie uważam, by udział w mistrzostwach Europy był zagrożony - ocenił w rozmowie z gazetą "Bild".

Przypomniał także, że nawet trzecia drużyna w grupie może awansować jeszcze do turnieju. - Nie wierzę jednak, by nas to dotknęło. Powinniśmy być wyżej - podkreślił.

Po trzech kolejkach eliminacji Niemcy mają na koncie cztery punkty i zajmują trzecie miejsce w tabeli. Liderami są Polacy z dorobkiem siedmiu punktów.

- Ostatnie dwa spotkania z Polską i Irlandią nie są powodem, by teraz tracić nerwy. Po tak udanym mundialu zawsze jest bardzo trudno wrócić do codzienności. Przeskok jest bardzo duży i trudny. Dokładnie tak samo było w 1974 roku - powiedział Beckenbauer, jeden z najwybitniejszych piłkarzy w historii - mistrz świata, Europy, dwukrotny zdobywca Złotej Piłki (1972, 1976).

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL