Reklama

Reklama

Bayern Monachium - Tigres UANL 1-0 w finale Klubowych Mistrzostw Świata

Drużyna Bayernu Monachium zapisała się w historii futbolu! Bawarczycy nawiązali do wielkiego wyczynu prowadzonej przez Pepa Guardioli Barcelony, zdobywając szóste trofeum w ciągu roku! Podopieczni Hansiego Flicka pokonali w finale klubowego mundialu 1-0 meksykańską ekipę Tigres UANL po trafieniu Benjamina Pavarda. Udział w akcji bramkowej miał Robert Lewandowski, który przebywał na murawie do 73. minuty.

Kliknij, by przejść do zapisu relacji live z tego spotkania

Reklama

Meksykanie nie przestraszyli się europejskiego giganta. Od pierwszej minuty grali odważnie i szukali swoich szans na zdobycie bramki.

Piłkarze Bayernu starali się opierać na indywidualnych umiejętnościach i dryblingu. Mało było w ich grze szybkich wymian na jeden-dwa kontakty, które pozwoliłyby rozszarpać defensywę rywali.

W 16. minucie Joshua Kimmich zdecydował się na strzał z dystansu i wzniósł ręce w geście triumfu, ponieważ piłka zatrzepotała w siatce. Jego radość nie trwała jednak długo. Sędzia podbiegł do monitora i po analizie VAR nie uznał gola. Uderzona przez Niemca futbolówka przeleciała bowiem między nogami Roberta Lewandowskiego, który znajdował się na spalonym. To przeszkodziło w interwencji Nahuelowi Guzmanowi, dlatego Argentyńczyk po chwili wznowił grę z własnej "szesnastki".

Bliski pokonania 35-latka był później Leroy Sane, lecz jego atomowy strzał z pola karnego wylądował na poprzeczce. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź!

Na początku drugiej odsłony Serge Gnabry najpierw dośrodkował na głowę Sane, a po kilku minutach sam oddał techniczny strzał z kilkunastu metrów. Próby obu piłkarzy były jednak niecelne.

Dużo więcej szczęścia miał w 59. minucie Benjamin Pavard, który strzelił gola. Spory udział w jego bramce miał Lewandowski, który trącił piłkę po centrze z głębi pola. Bramkarz zatrzymał futbolówkę, która spadła wprost pod nogi Francuza, który posłał ją do siatki. Sędzia początkowo kazał wznowić grę z "szesnastki", lecz po analizie VAR wskazał na środek boiska, a Bayern mógł cieszyć się z prowadzenia.

W 82. minucie prowadzenie mistrzów Niemiec mógł podwyższyć wprowadzony w miejsce Gnabry'ego Tolisso. Francuz oddał kąśliwy strzał, a interweniujący Guzman sparował piłkę na słupek.

Po chwili Argentyńczyk mógł zostać pokonany przez kolegę z drużyny. Carlos Salcedo nie zauważył, że bramkarz opuścił swój posterunek i wycofał do niego piłkę głową. 35-latek dopadł do futbolówki tuż przed linią bramkową.

Wynik nie uległ już zmianie. Bayern wygrał 1-0 i został triumfatorem Klubowych Mistrzostw Świata.

Bayern Monachium - Tigres UANL 1-0

Bramka: 1-0 Pavard (59.)

TB

Dowiedz się więcej na temat: Bayern Monachium | Robert Lewandowski | Tigres UANL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje