Reklama

Reklama

Awans celem Widzewa

Nowy trener i sześciu pozyskanych zimą piłkarzy mają zagwarantować Widzewowi Łódź powrót do ekstraklasy. W tle rywalizacji na boisku Widzew cały czas toczy też walkę o uniknięcie konsekwencji udziału w aferze korupcyjnej.

Widzew spędził zimę w fotelu lidera 1. ligi nie tylko dzięki swojej skutecznej grze, ale i błędom rywali. W KGHM Zagłębiu Lubin w spotkaniu z Górnikiem Łęczna wystąpił nieuprawniony zawodnik (Mateusz Bartczak) i Wydział Gier PZPN zweryfikował wynik tego spotkania z 1:1 na walkower 3:0 dla Górnika. Strata punktu oznaczało również opuszczenie pozycji lidera na rzecz Widzewa.

Zimą w łódzkim klubie postanowiono jednak do minimum ograniczyć wpływ wypadków losowych na końcowy wynik rywalizacji o awans i dokonano solidnych wzmocnień.

Reklama

Jeszcze pod koniec 2008 roku Widzew podpisał kontrakt z niedawnym reprezentantem Polski Radosławem Matusiakiem, synem Janusza, który pełni funkcję wiceprezesa PZPN ds. futbolu zawodowego.

Po Matusiaku z klubem związało się jeszcze pięciu nowych zawodników. Z Wisły Płock, której wiceprezesem również jest Janusz Matusiak, przyszedł pomocnik Łukasz Grzeszczyk, z Gawina Królewska Wola przeniósł się napastnik Arkadiusz Piech, a z Vetry Wilno pozyskano dwóch pomocników - reprezentanta Litwy Darvydasa Sernasa i Macedończyka Dejana Miloseskiego. Udało się również podpisać kontrakt z byłym reprezentantem Polski Jarosławem Bieniukiem, który nie zdołał zakotwiczyć w lidze cypryjskiej.

W Widzewie doszło również do zmiany trenera - Waldemara Fornalika zastąpił Paweł Janas. Były selekcjoner reprezentacji Polski kilka dni przed podpisaniem umowy rozwiązał kontrakt z PGE GKS Bełchatów.

Lider 1. ligi do rundy rewanżowej przygotowywał się na zgrupowaniach w Spale i w Tunezji. Oba obozy miały jeden wspólny element - dojazdy. Ze Spały widzewiacy dojeżdżali 60 km na treningi do Łodzi. Podobne odległości pokonywali jeżdżąc na boiska w Tunezji.

Działacze Widzewa nie ukrywają, że jedynym celem w tym sezonie jest awans do ekstraklasy. Temu zadaniu podporządkowano wszystkie działania. Uwagę przyciągały głównie transfery, jednak do mediów "przeciekła" również informacja, że Widzew zaproponował przelanie na konto PZPN 700 tys. zł, by związek wycofał z Sądu Najwyższego kasację wyroku Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu przy PKOl, uchylającego degradację o jedną klasę rozgrywkową za udział w aferze korupcyjnej.

Widzew jest jedynym klubem, który - dzięki wyrokowi Trybunału - uniknął kary za korupcję. Tylko w tym przypadku Trybunał orzekł, że nastąpiło przedawnienie. W pozostałych utrzymywał w mocy kary nałożone przez organy dyscyplinarne PZPN. Teraz wszystko zależy od Sądu Najwyższego.

W środę na stadionie Widzewa odbędzie się oficjalna prezentacja drużyny. W spotkaniu z piłkarzami, sztabem szkoleniowym i działaczami będą mogli wziąć udział tylko posiadacze karnetów na rundę wiosenną. Zdaniem wiceprezesa Widzewa Mateusza Cacka, taka forma spotkania ma być nagrodą dla najwierniejszych kibiców i zachętą dla innych do kupowania stałych wejściówek.

"Doceniamy tych, którzy nabywając karnety decydują się na wsparcie i doping drużyny Widzewa na wszystkich meczach ligowych rozgrywanych na naszym stadionie. Dlatego przed rozpoczęciem rundy wiosennej postanowiliśmy ich wyróżnić i zorganizowaliśmy tylko dla nich specjalne spotkanie z pierwszą drużyną" - wyjaśnił Cacek.

Wyniki sparingów Widzewa: Jagiellonia Białystok 2:1, Wigry Suwałki 6:0, Ruch Chorzów 3:0, Elana Toruń 1:0, Start Otwock 1:1, Etole S. Sahel 4:2, Grombalia Sport 1:0, SV Muttenz 2:0, ES Hamam Sousse 1:0.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL