Reklama

Reklama

Asy i Cieniasy piłkarskiej ekstraklasy - 18. kolejka

17. kolejka piłkarskiej ekstraklasy była najciekawszą z dotychczas rozegranych. Batalia o mistrzostwo Polski oraz utrzymanie w lidze toczyła się zawzięcie na każdym boisku.

Weekend był pechowy dla drużyn z Wielkopolski (trzy porażki), a szczęśliwy dla Warszawy (dwa zwycięstwa). Radośnie było również w Krakowie i Zabrzu. W tak ciekawej kolejce szybko znaleźliśmy Asów i Cieniasów do naszego cotygodniowego podsumowania.

Reklama

Cieszyć może frekwencja kibiców na stadionach, a dla potrzeb takich meczów jak Lech - Legia i Wisła - Amika, szybko powinny powstać 40-tysięczne stadiony.

ASY

  • Ireneusz Jeleń (Wisła Płock)

    Wisła Płock długo nie zachwycała grą, a przez pierwsze kolejki rundy rewanżowej jej piłkarze nie mogli trafić do siatki rywali. Przełamanie nastąpiło dopiero w spotkaniu z Lechem, w którym obie drużyny trafiały do siatki aż czterokrotnie.

    W Polkowicach nie było już ani festiwalu bramek, ani dobrej gry, ale Ireneusz Jeleń wyraźnie wyróżniał się na tle pozostałych piłkarzy. Napastnik Wisły robił na boisku co chciał i w zasadzie tylko jego postawie i dwóm strzelonym przez niego golom goście zawdzięczają zwycięstwo.

  • Paweł Sobczak (Polonia Warszawa)

    Napastnik Polonii Warszawa na długo zapamięta spotkanie z Groclinem Grodzisk Wielkopolski. Od początku sezonu "Czarne Koszule" były chłopcem do bicia, a po meczach z Amiką czy Legią chyba każdemu odechciałoby się piłki. Tymczasem Groclin poległ na Konwiktorskiej 1:3, a dwa gole zapisał na swoim koncie właśnie Sobczak. Kto wie, może to będzie przełomowy mecz dla Polonii, która nie składa broni w walce o utrzymanie w lidze.

  • Piotr Włodarczyk (Legia Warszawa)

    Piotr Włodarczyk w barwach Widzewa Łódź nie zachwycał, jednak już zainteresowanie Wisły Kraków świadczyło, że jego potencjał piłkarski jest duży. Ostatecznie piłkarz wylądował w Legii, gdzie szybko się zaaklimatyzował. Co prawda skutecznością do tej pory przewyższał go Marek Saganowski, jednak w meczu z Lechem jedyne trafienie było dziełem właśnie Włodarczyka.

    Trzy, jakże cenne w kontekście walki o mistrzostwo, punkty pojechały do Warszawy. Jeśli Włodarczyk utrzyma swoją regularność, to o kolejne "oczka" legionistom będzie na pewno łatwiej.

  • Sebastian Szałachowski (Górnik Łęczna)

    Zagrać w pierwszej lidze i strzelać bramki - to marzenie wielu piłkarzy. Spełnia się ono jednak tylko nielicznym, a jednym ze szczęśliwców jest młody piłkarz Górnika Łęczna, Sebastian Szałachowski. W 87. minucie meczu z Widzewem Łódź Szałachowski pojawił się na boisku, debiutując tym samym w ekstraklasie. Już minutę później cieszył się z pierwszego trafienia, w dodatku decydującego o zwycięstwie beniaminka 2:1. Lepszego debiutu chyba nie sposób sobie wyobrazić...

  • Tomasz Frankowski (Wisła Kraków)

    Napastnik krakowskiej Wisły stracił miejsce w podstawowym składzie na rzecz Damiana Gorawskiego. "Franek" pojawił się jednak na boisku w drugiej połowie meczu z Amiką i to dzięki jego postawie Wisła zdołała odnieść cenne zwycięstwo.

    To właśnie legendarnemu już sprytowi w polu karnym Frankowskiego, wiślacy zawdzięczają wyrównującego gola i przełamanie niemocy strzeleckiej. Frankowski udowadnia, że nie przez przypadek nazywany jest lisem pola karnego, a przez kibiców "łowcą bramek".

    CIENIASY

  • Mariusz Liberda (Groclin Grodzisk Wlkp.)

    Stara piłkarska prawda mówi, że pierwszy gol ustawia mecz. Nie inaczej było w Warszawie, gdzie Polonia zdobyła pierwszą bramką i w efekcie pokonała faworyzowany Groclin 3:1.

    Olbrzymi udział przy pierwszej straconej bramce miał właśnie bramkarz gości, który w prostej sytuacji nie trafił w piłkę przed polem karnym. Sobczak pewnie trafił do pustej bramki, a Liberda musi pamiętać, że nikt nie położy się na murawie i nie odda punktów za darmo. W następnych spotkaniach wskazana jest większa koncentracja...

  • Wojciech Górski (Odra Wodzisław)

    Byłemu kapitanowi zespołu (od wiosny funkcję tę pełni Jan Woś) nie przystoi takie bezmyślne zachowanie, jakim popisał się Wojciech Górski. Piłkarz Odry w 30. minucie meczu z Dospelem "spiął się" z Sebastianem Kęską, a następnie teatralnie upadł na murawę, za co sędzia bez namysłu ukarał go czerwoną kartką. Całe szczęście, że Odra mimo tego odniosła zwycięstwo.

    Jednak trener Wieczorek nie pozostawił na eks-kapitanie swojej drużyny suchej nitki - i słusznie.

  • Dospel Katowice

    W ostatniej kolejce piłkarze Katowic, jako pierwsi w tym sezonie, dali się pokonać Świtowi Nowy Dwór. Okazją do rehabilitacji był mecz w Wodzisławiu, goście jednak w żaden sposób nie mogą zaliczyć go do udanych. Nie dość, że przegrali, to nie potrafili strzelić gola, chociaż przez godzinę grali z przewagą jednego zawodnika. Dospel jeszcze zajmuje bezpieczne miejsce, ale z taką grą i tak szczupłą kadrą, to już długo może nie potrwać...

  • Widzew Łódź

    Jeden punkt w czterech meczach - to bilans Widzewa Łódź w wiosennych zmaganiach pierwszoligowców. Nawet przyjście do klubu Franciszka Smudy praktycznie nic nie zmieniło. Owszem, Widzew zagrał trochę lepiej niż w poprzednich meczach, ale znów przegrał i już cicho puka do bram 2. ligi.

    Nie chcemy martwić łódzkich kibiców, ale tym razem nawet Smuda może nie zdziałać cudu. Materiał piłkarski - zwłaszcza w ofensywie - Widzew ma żenująco słaby, a bez strzelania bramek trudno myśleć o utrzymaniu w ekstraklasie.

  • Sędzia Leszek Gawron (Rzeszów)

    - Grało ich więcej niż jedenastu - powiedział, po pechowo przegranym meczu z Górnikiem Zabrze, zawodnik Świtu Nowy Dwór Mazowiecki Jerzy Wojnecki. Miał rację. Zabrzanie grali w trzynastu. Dwunastym zawodnikiem była jak zwykle publiczność, a trzynastym arbiter Leszek Gawron.

    To właśnie trzynasty (pechowy dla Świtu) zawodnik wypracował Górnikowi sytuację, po którym zdobył on zwycięską bramkę. Sędzia z Rzeszowa odgwizdał bardzo, ale to bardzo, wątpliwe przewinienie w polu karnym Kaliciaka na Chałbińskim i gospodarze mieli rzut karny, który na bramkę zamienił Popiela. - Dzięki Bogu jest z nami sędzia - mówili po meczu kibice.

  • Reklama

    Reklama

    Reklama

    Reklama