Reklama

Reklama

Asy i Cieniasy piłkarskiej ekstraklasy

Niech żyje Wisła, ale ta z Płocka, a nie z Krakowa. Powód? Podopieczni Mirosława Jabłońskiego jako jedyny zespół w tej kolejce zdobyli trzy punkty, pokonując u siebie Zagłębie Lubin 3:2.

W pozostałych meczach piątej kolejki Idea Ekstraklasy padły remisy. Poziom niektórych spotkań, by wymienić tylko mecz pomiędzy Polonią i Amiką, pozostawiał wiele do życzenia. No, ale większość drużyn zdobyła przynajmniej punkt...

ASY

Dariusz Gęsior (Wisła Płock)

- To jeden z niewielu profesjonalistów w naszym zespole. Obawiam się, że kilku naszym młodym piłkarzom nie starczy życia aby osiągnąć jego poziom sportowy - tak Dariusza Gęsiora ocenił drugi trener Wisły Płock, Bogdan Pisz.

Forma jaką prezentuje Dariusz Gęsior budzi zachwyt. Ten 36-letni zawodnik jest prawdziwym liderem ekipy z Płocka. Świetny w destrukcji i w ofensywie, o czym świadczą zdobywane przez niego gole.

Reklama

Śmiemy twierdzić, że bez Gęsiora płocczanom pozostawałaby walka o środek tabeli, a może nawet o utrzymanie. Idealny wzór do naśladowania dla młodych adeptów piłkarskiego rzemiosła.

Grzegorz Wędzyński (Górnik Łęczna)

Gdy zawodzi Andrzej Kubica, a Cezary Kucharski z trzech metrów strzela nad poprzeczką, trudno jest wygrać mecz z wicemistrzem Polski. Jeśli nie można wygrać, to trzeba zremisować - mawiają trenerzy i ta sztuka powiodła się podopiecznym Bogusława Kaczmarka.

Jeden punkt na gorącym terenie zapewnił "górnikom" Grzegorz Wędzyński, który ładnym strzałem z 20 metrów pokonał bądź co bądź reprezentacyjnego bramkarza Sebastiana Przyrowskiego. Gol ten okazał się na tyle ważny, że pozwolił piłkarzom z Łęcznej na opuszczenie ostatniego miejsca w tabeli.

- Moja drużyna wróciła na właściwy tor - powiedział po meczu Bobo Kaczmarek, który liczy, że jego drużyna już nie dotknie w tym sezonie ligowego dna.

Andrij Griszczenko (Arka Gdynia)

Ukrainiec staje się powoli tajną bronią Mirosława Dragana w meczach wyjazdowych. Griszczenko zdobył już gola w drugiej kolejce w meczu z Lechem Poznań, a w sobotę znów uratował punkt dla gdynian.

Griszczenko wszedł na murawę w 76. minucie za Marka Kubisza i już 180 sekund później wpisał się na listę strzelców. Łukasz Kowalski podał Ukraińcowi, a ten celnie uderzył w długi róg bramki Lecha.

Bez wątpienia, Griszczenko to jeden z najlepszych obcokrajowców w naszej lidze.

Arkadiusz Aleksander (Górnik Zabrze)

Górnik był przez wielu fachowców wskazywany jako kandydat do spadku, a tymczasem podopieczni Marka Wleciałowskiego grają nie tylko ambitnie, ale i mądrze, co w przypadku tak młodej drużyny jest godne podkreślenia.

W sobotę w Szczecinie zabrzanie nawet prowadzili (mecz z Pogonią zakończył się remisem 1:1) i to po pięknym golu Arkadiusza Aleksandra, który ładnie przyjął piłkę w polu karnym i po obrocie kąśliwie uderzył z woleja. Ten młody chłopak ma zadatki... No właśnie, oby na zadatkach się nie skończyło.

Piotr Włodarczyk (Legia Warszawa)

Brak Piotra Włodarczyka w wyjściowej jedenastce Legii Warszawa w meczu z Cracovią był sporym zaskoczeniem. Jednak szkoleniowiec Jacek Zieliński sięgnął po napastnika w drugiej części meczu i - jak się później okazało - był to strzał w "dziesiątkę". Włodarczyk potrzebował zaledwie czterech minut, żeby wpisać się na listę strzelców i to dzięki niemu Legia wywiozła z Krakowa jeden punkt.

"Włodar" mógł nawet przechylić szalę zwycięstwa na korzyść gości, ale w końcowych fragmentach spotkania zmarnował doskonałą okazję. W następnym meczu Zieliński raczej już błędu nie popełni i Włodarczyk wróci do podstawowego składu.

CIENIASY

Grzegorz Król (Polonia Warszawa)

Dariusz Kubicki popełnił w sobotę jeden poważny błąd - wstawił do składu Grzegorza Króla, który niemal skompromitował się przy Konwiktorskiej w pojedynku z Amiką (0:0). Napastnik Polonii był wolny i nieporadny itd.

Król zdążył jeden raz dotknąć piłkę w ciągu 45 minut. Na więcej szkoleniowiec "Czarnych Koszul" mu nie pozwolił, dokonując zmiany. Coś się nam wydaje, że ten napastnik nie będzie królował w ataku Polonii.

Marek Mikołajewski (arbiter z Ciechanowa)

Pierwszy sędzia trafił w tym sezonie na listę Cieniasów dopiero w piątej kolejce. Trzeba przyznać, że do tej pory boiskowi rozjemcy raczej się nie mylili, a jeśli już jakiś błąd się przydarzał, to wynikał on po prostu z przeoczenia.

Zawsze jest tak, że ktoś musi zacząć pierwszy. Marek Mikołajewski nie wytrzymał napięcia w meczu GKS - Arka i wymyślił rzut karny dla bełchatowian. Faulu Chamery na Kmieciku na pewno nie było, zatem jakie powody miał arbiter żeby wskazać na "wapno"? Domyślamy się, że arbitrem kierowała ogromna chęć zaistnienia w mediach, bo o sędziach robiło się już ciszej i ciszej...

Brawo panie Marku, zaistniał pan na razie na naszej liście Cieniasów. Jeśli nie wyciągnie pan wniosków zaistnieje pan na liście podejrzanych o... złośliwość.

Defensywa Zagłębia Lubin

Wybór do "Cieniasów" defensywy Zagłębia Lubin nasuwa się automatycznie. Tak to jest, kiedy zespół traci w dwóch meczach aż osiem goli. W ataku podopieczni Drażena Beska spisują się całkiem dobrze. Cóż z tego, skoro wysiłek "miedziowych" napastników marnują obrońcy.

Strzelając cztery gole na własnym stadionie, można być prawie pewnym zwycięstwa. Nie w przypadku Zagłębia, które pozwala zdobyć pięć bramek rywalom i trzy punkty jadą do Poznania. Dwie bramki na wyjeździe powinny wystarczyć przynajmniej do remisu. No chyba, że traci się trzy gole i wtedy z punktów nici. Z tak niefrasobliwą grą w obronie Zagłębie zmierzać będzie w kierunku drugiej ligi.

Cezary Kucharski (Górnik Łęczna)

Górnik Łęczna sprawił niespodziankę remisując w Grodzisku Wlkp. z Groclinem (1:1). Podopieczni Bogusław Kaczmarka mogli, a nawet powinni wywieźć trzy punkty z Wielkopolski,ale gdy się nie potrafi umieścić piłki z kilku metrów w pustej bramce... Na dodatek takim wyczynem popisał się tak doświadczony zawodnik jak Cezary Kucharski. - To pudło to tragedia, której nie mogę sobie darować - powiedział niefortunny strzelec.

Tyle dobrze, że Kucharski nie tłumaczył się w stylu: piłka odbiła się od nierównej murawy, raziło mnie słońce lub coś w tym stylu. Kucharski posypał głowę popiołem, co nie zmienia faktu, że coś takiego nie powinno mu się zdarzyć.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy