Reklama

Reklama

AS Monaco - Wisła 5:2 w sparingu

Wisła Kraków uległa AS Monaco 2:5 w rozegranym we Frejus meczu towarzyskim. Gole dla podopiecznych Henryka Kasperczaka zdobyli Maciej Żurawski i Kalu Uche.

Następne spotkanie w trakcie zgrupowania we Francji wiślacy rozegrają 18 lipca w Albertville, a ich rywalem będzie Paris Saint Germain.

Już w 4 minucie Czech Jaroslav Plasil objechał z lewej strony wiślacką obronę, ściął do środka i wpakował piłkę do bramki obok bezradnego Piekutowskiego. Krakowianie zbyt często dawali wolne pole rywalom tuż przed własną bramką. W 35. minucie po dośrodkowaniu na pole karne Stolarczyk starł się z Nondą. Sędzia był bezlitosny - podyktował jedenastkę. Strzelał obrońca z Senegalu Patrice Evra. "Piekut" wyczuł jego intencje, odbił pilkę, ale ta nabrała dziwnej rotacji... i wróciła do bramki.

Reklama

Wiślacy po przerwie zabrali się ostro do pracy. W 50. minucie Frankowski dokładnym podaniem obsłużył Żurawskiego. Takich sytuacji "Żuraw" nie zwykł marnować. 1-3 i pojawiła się nadzieja na dobry rezultat. Zwłaszcza, że pięć minut później po krosowym podaniu Szymkowiaka Kalu Uche po profesorsku zwiódł obronę Monaco, ściął do środka i pięknym strzałem wpakował piłkę do bramki Sylvy. Poza błędami miała też Wisła nieco szczęścia w obronie. Między 76. a 78. minutą gospodarze trzy razy wychodzili sam na sam z Piekutowskim. Limit szczęścia został jednak wyczerpany tuż przed końcem meczu. Najpierw po dośrodkowaniu Giveta w zamieszaniu pod bramką Wisły najskuteczniejszy okazał się Jose Karl Pierre-Fanfan, który tak odbił piłkę, że wpadła ona do bramki. Chwilę potem gospodarze wykorzystali fakt, że krakowianie ruszyli do przodu. Evra wyszedł sam na sam z Piekutowskim i po raz drugi w tym meczu znalazł na niego receptę.

- Musimy popracować nad obroną. Inna sprawa, że właśnie po to są sparingi by uczyć się w nich na własnych potknięciach. Gorzej jest kiedy takie błędy zdarzają się w meczach o prawdziwą stawkę - mówił po meczu trener Henryk Kasperczak.

(www.wisla.krakow.pl)

AS Monaco - Wisła Kraków 5:2 (3:0)

Bramki: Plasil (3), Nonda (25), Camara (36-karny), Pierre-Fanfan (88), Evra (90) - Żurawski (47), Kalu Uche (52).

Wisła zagrała w składzie: Piekutowski - Baszczyński, Jop, Nawotczyński, Stolarczyk (70 Kuzera) - Uche, Szymkowiak, Strąk, Brasilia - Żurawski, Frankowski (68 Gorawski).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje