Reklama

Reklama

Arsenal rozgromił Everton

W zaległym spotkaniu 33. kolejki Premier League Arsenal Londyn rozgromił Everton Liverpool 7:0. Ojcem tego zwycięstwa był Dennis Bergkamp, który zdobył jednego gola, a trzy inne wypracował.

Obie drużyny nie miały tak naprawdę o co grać. "Kanonierzy", po wtorkowej porażce Manchesteru United, byli już pewni, że zajmą drugie miejsce w lidze, natomiast "The Toffees" już wcześniej zapewnili sobie czwartą pozycję, dającą im prawo gry w eliminacjach Ligi Mistrzów.

Reklama

- Ostatni tydzień był wspaniały dla naszego klubu, dlatego nie krytykuję moich graczy, ale jako menedżer jestem zawstydzony tym, co pokazali - powiedział David Moyes, szkoleniowiec Evertonu.

Kibice Arsenalu nie mają wątpliwości. Chcą, aby Bergkamp został w ich klubie. Przez całe spotkanie skandowali "Jeszcze jeden rok", bo o tyle Holender ma przedłużyć swój kontrakt z londyńczykami. Po środowym meczu wątpliwości nie powinien mieć także Arsene Wenger, menedżer "Kanonierów". - Po raz kolejny udowodnił swoją klasę. Mogę zrozumieć, dlaczego jest tak kochany na Highbury - stwierdził Francuz.

W środę do składu Arsenalu wrócili Sol Campbell, który zagrał cały mecz i Thierry Henry (wystąpił w drugiej połowie). Obaj ostatnio pauzowali z powodu kontuzji.

Arsenal Londyn - Everton Liverpool 7:0 (3:0)

Bramki: Robin van Persie (8.), Robert Pires (11., 50.), Patrick Vieira (37.), Edu (69., karny), Dennis Bergkamp (77.), Matthieu Flamini (85.).

Dowiedz się więcej na temat: Londyn | Arsenal Londyn

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje