Reklama

Reklama

Arka Gdynia - Zagłębie Sosnowiec 1-1 w 1. kolejce Fortuna 1. Ligi

W Arce Gdynia liczyli na więcej na inaugurację sezonu Fortuna 1. Ligi. Drużyna znad morza tylko zremisowała na własnym terenie z Zagłębiem Sosnowiec 1-1. Wszystkie bramki padły dopiero po zmianie stron. Miejscowi prowadzili i mieli rywali w garści. Finalnie muszą obejść się smakiem.

- W większości meczów będziemy stawiani jako faworyci, ale liga pokazuje, że nie ma łatwych spotkań. Naszym najważniejszym celem jest to, żeby Arka w następnym sezonie grała w PKO Ekstraklasie. Każdy mecz będzie najważniejszy, w pucharach też nie odpuścimy. Postaramy się zajść jak najdalej - mówił przed inauguracją gdynian w Fortuna 1. Lidze kapitan zespołu Michał Marcjanik. 

Najciekawsze działo się w drugiej połowie

 Obrońca drużyny znad morza miał rację. Pojedynek z Zagłębiem Sosnowiec wcale dla Arki nie był łatwy. W pierwszym kwadransie - zarówno gospodarze, jak i goście podchodzili z piłką w okolice "szesnastki" przeciwników, ale brakowało konkretów. W kolejnych minutach groźniejsi byli przyjezdni. Bomba Wojciecha Szumilasa trafiła jednak tylko w poprzeczkę. Bezbramkowy remis utrzymał się do końca pierwszej części gry, choć w poprzeczkę uderzył też przedstawiciel miejscowych - Adam Deja. 

Reklama

Defensywny pomocnik żółto-niebieskich jest znany z silnych strzałów zza pola karnego. Tym razem trafił w obramowanie z rzutu wolnego. Emocje wzrosły po zmianie stron, kiedy w 63. minucie Michał Bednarski wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Młody piłkarz dopadł do piłki po zagraniu z rzutu rożnego i Arka prowadziła. Jednak nie na długo, gdyż w 72. minucie stan meczu wyrównał z rzutu karnego Alex Tanque. Przewinił Mateusz Stępień. 

Banaszewski bez gola

W Sosnowcu liczą na byłego zawodnika Arki - Maksymiliana Banaszewskiego. Urodzony w Warszawie pomocnik na szerokie wody wypłynął w poprzednim sezonie w barwach Chrobrego Głogów. W drużynie z Trójmiasta wystąpił tylko w ośmiu meczach na boiskach PKO Ekstraklasy, nie był to udany rozdział w jego karierze. W sobotni wieczór przypomniał sobie te niezbyt miłe chwile, bo w starciu z byłym pracodawcą nie wpisał się na listę strzelców. 

Wynik nie uległ zmianie i zespoły musiały zadowolić się na inaugurację tylko remisem. Podział punktów mniej cieszy miejscowych.

Arka Gdynia - Zagłębie Sosnowiec 1-1 (0-0)

Bramki: Michał Bednarski 63' - Alex Tanque 72' (k)


Arka Gdynia: Daniel Kajzer - Arkadiusz Kasperkiewicz, Michał Marcjanik, Martin Dobrotka, Michał Bednarski (85' Marcus Vinicius da Silva) - Mateusz Stępień (75' Kacper Skóra), Adam Deja, Luis Valcarce, Nestor Gordillo (58' Hubert Adamczyk), Christian Aleman - Mateusz Żebrowski.

Zagłębie Sosnowiec: Kamil Bielikow - Mateusz Machała (90+4' Lukas Duriska), Verdan Dalić, Dominik Jończy, Dawid Gojny - Patryk Bryła, Wojciech Szumilas (84' Nikolas Korzeniecki), Maciej Ambrosiewicz, Joao Oliveira (63' Wojciech Kamiński), Maksymilian Banaszewski (84' Quentin Seedorf) - Szymon Sobczak (63' Alex Tanque).

Sędziował: Radosław Trochimiuk (Ciechanów).

Żółte kartki: Stępień, Dobrotka (Arka) - Oliveira, Jończy, Korzeniecki (Zagłębie).


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje