Reklama

Reklama

Argentyna rozbiła USA i awansowała do finału Copa America

Argentyna rozbiła USA 4-0 w pierwszym półfinale Copa America. Lionel Messi i spółka czekają na rywala w finale. Będzie nim zwycięzca spotkania Kolumbia - Chile (czwartek godz. 2.00 polskiego czasu).

Amerykanie wystąpili bez trzech kluczowych piłkarzy, bo powodu żółtych kartek nie mogli zagrać: Bobby Wood, Jermaine Jones i Alejandro Bedoya. W efekcie byli jedynie tłem dla rywali. W całym spotkaniu nie oddali ani jednego celnego strzału.

Tymczasem Argentyna od samego początku z impetem ruszyła do ataku. Już w 3. minucie Ezequiel Lavezzi głową przelobował amerykańskiego bramkarza po kapitalnej asyście Messiego. W 32. minucie as Argentyny popisał się fantastycznym strzałem z rzutu wolnego z prawie 30 metrów. Piłka wpadła w "widły". Bradley Guzan był bez szans.

Reklama

Był to 55. gol Messiego w narodowych barwach, dzięki czemu został najskuteczniejszym piłkarzem w historii argentyńskiej reprezentacji (wyprzedził Gabriela Batistutę).

Po przerwie dwa gole dołożył Gonzalo Higuain. W 50. minucie Argentyńczycy świetnie przeszli z obrony do ataku. Lavezzi wyłożył piłkę na czystą pozycję Higuainowi i choć pierwszy jego strzał obronił bramkarz, to po dobitce był bezradny.

- Kiedy traci się trzeciego gola z takim rywalem, wtedy jest bardzo ciężko, przegrywa się walkę mentalnie. Dziś widzieliśmy zespół numer jeden na świecie, czyli Argentynę. Powiedziałem swoim chłopakom, że nie muszą się wstydzić tej porażki - stwierdził trener USA Juergen Klinsmann.

Amerykanie stracili czwartego gola po szkolnym błędzie na własnej połowie. Messi przejął piłkę, odegrał na czystą pozycję do Higuaina, który dopełnił formalności.

W finale nie wystąpi Ezequiel Lavezzi, który złamał rękę w łokciu. Pechowo próbował przyjąć górną piłkę (wychodziła na aut), że uderzył nogą w reklamę okalającą boisko i z impetem przeleciał na drugą stronę. Czeka go operacja.

Półfinał:

Argentyna - USA 4-0 (2-0)

Bramki: Ezequiel Lavezzi (3), Lionel Messi (32), Gonzalo Higuain dwie (50, 86).

Zobacz raport meczowy

Reklama

Reklama

Reklama