Reklama

Reklama

Antonin Panenka ma koronawirusa

Antonin Panenka trafił do szpitala w stanie ciężkim. Potwierdzono u niego zakażenie koronawirusem.

Panenka zasłynął nietypowym wykonaniem rzutu karnego w finale mistrzostw Europy w 1976 roku. W serii "jedenastek" uderzył tzw. "podcinką" i zapewnił Czechosłowacji zwycięstwo nad Republiką Federalną Niemiec.

Legendarny zawodnik jest też prezesem czeskiego Bohemiansa. Klub poinformował, że Panenka trafił do szpitala.

Piłkarz jest w stanie ciężkim. Został podłączony do urządzeń podtrzymujących funkcje życiowe.

Początkowo Bohemians nie podał powodu, dla którego Panenka znalazł się na oddziale intensywnej terapii. Później potwierdzono jednak, że byłemu piłkarzowi wykonano test na koronawirusa, który dał wynik pozytywny.

Reklama

MP

Dowiedz się więcej na temat: Antonin Panenka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje