Reklama

Reklama

Anglicy zmieniają bazę treningową. Boją się wirusa

Piłkarska reprezentacja Anglii zmieniła bazę treningową przed piątkowym meczem towarzyskim z Chile. Powodem są obawy o zdrowie zawodników, ponieważ w londyńskim St. George's Park, czyli narodowym centrum futbolu, panuje wirus grypy żołądkowej.


Reklama

Wtorkowe zajęcia angielskiej drużyny narodowej zostały przeniesione na inny obiekt, w północnej części stolicy.

W piątek 15 listopada podopieczni trenera Roya Hodgsona zagrają z Chile, a cztery dni później z Niemcami (być może przed tym spotkaniem trenować będą znów w St. George's Park). Obydwie konfrontacje towarzyskie odbędą się na Wembley.

W spotkaniach tych zabraknie z powodu kontuzji Michaela Carricka i Danny'ego Welbecka.

"Duet z Manchesteru United wystąpił w październiku w ostatnim meczu eliminacji mistrzostw świata z Polską, ale teraz zabraknie go ze względu na problemy zdrowotne obu zawodników" - napisano w oświadczeniu na stronie angielskiej federacji. Jak dodano, w ich miejsce szkoleniowiec nie powoła dodatkowych piłkarzy.

Welbeck ze względu na uraz kolana pauzuje od 19 października. Carrick co prawda wystąpił w niedzielnym spotkaniu ligowym "Czerwonych Diabłów" z Arsenalem Londyn (1-0), ale po nim okazało się, że wciąż ma kłopoty ze ścięgnem Achillesa. Trzy wcześniejsze mecze opuścił z powodu problemów z łydką.

Anglicy wygrali rywalizację w grupie H i awansowali do finałów mistrzostw świata 2014. Biało-czerwoni zajęli czwarte miejsce.

Dowiedz się więcej na temat: reprezentacja Anglii | wirus | grypa żołądkowa | Roy Hodgson

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje