Ancelotti podpalił lont, wielka burza po wywiadzie. Real uderzy w FIFA
FIFA co jakiś czas próbuje na różne sposoby urozmaicić rozgrywki piłkarskie, czasami prowadząc wręcz do swoistych rewolucji w świecie futbolu, które... nie zawsze spotykają się z przychylnym odbiorem ze strony środowiska skupionego wokół tej dyscypliny. Nie inaczej jest w kwestii nowej formuły klubowych mistrzostw świata, która ma zostać wprowadzona w przyszłym roku - wygląda na to, że udziału w turnieju odmówi chociażby Real Madryt, a to może być tylko wierzchołek góry lodowej. Nad całym planem zbierają się więc ciemne chmury, a napędził je... nikt inny jak Carlo Ancelotti.

Pod koniec ubiegłego roku tytuł klubowych mistrzów świata zgarnęli piłkarze Manchesteru City, którzy zatriumfowali w Arabii Saudyjskiej w turnieju, w którym brało udział zaledwie siedem ekip - zaledwie, bowiem już w przyszłym roku na KMŚ pojawi się zdecydowanie więcej drużyn.
W ramach całkowicie nowej formuły, między połową czerwca a połową lipca 2025 r., w Stanach Zjednoczonych o trofeum powalczą aż 32 kluby, z których część jest znana już teraz. Do grona uczestników przedarł się m.in. Real Madryt, notabene zdobywca podwójnej korony w sezonie 23/24, który okazał się najlepszy nie tylko w Primera Division, ale i w Lidze Mistrzów. Tutaj zaczynają się jednak pewne nieścisłości...
Real Madryt nie pojedzie na klubowe MŚ? Ancelotti: Nie tylko my odmówimy
Trener "Królewskich", Carlo Ancelotti, udzielił Tony'emu Damascelliemu z włoskiego dziennika "Il Giornale" wywiadu, w trakcie którego w pewnym momencie temat zszedł właśnie na klubowe MŚ. "Carletto" nie gryzł się przesadnie w tej sytuacji w język.
FIFA może o tym zapomnieć, piłkarze i kluby nie wezmą udziału w tym turnieju
"Jeden mecz Realu Madryt jest wart 20 milionów, a FIFA chce nam dać taką kwotę za cały puchar. Odpowiedź jest negatywna" - podkreślił, niemalże wyśmiewając stawki obowiązujące za mistrzostwa, które pod względem organizacyjnym bez wątpienia byłyby dużym obciążeniem dla "Los Blancos".
"Podobnie jak i my, inne kluby też odrzucą zaproszenie" - skwitował Ancelotti, tym samym niejako zapowiadając, że to dopiero początek całej "zabawy" dla Gianniego Infantino i spółki. Czy nowy, wielki projekt może okazać się dla nich spektakularną klapą, przynajmniej pod względem wizerunkowym?
Real Madryt niebawem zagra w Warszawie
W Realu obecnie na razie myślą jednak przede wszystkim o rozpoczęciu kolejnej kampanii - już z Kylianem Mbappe na pokładzie. "Los Merengues" między końcem lipca i początkiem sierpnia zagrają w Stanach Zjednoczonych przeciwko AC Milan, FC Barcelona oraz Chelsea, a potem czeka ich starcie o Superpuchar Europy z Atalantą Bergamo - a to odbędzie się na PGE Narodowym w Warszawie 14 sierpnia. Niewykluczone, że to właśnie w stolicy Polski Mbappe zadebiutuje w nowych barwach...











