Ancelotti ogłosił ws. Mbappe, wszystko przed El Clasico. Złe wieści dla Barcelony
Wielkimi krokami zbliża się finał Pucharu Króla. W sobotę 26 kwietnia o to trofeum powalczą piłkarze Realu Madryt i FC Barcelony. Na boisku niemal na pewno nie zobaczymy kontuzjowanego Roberta Lewandowskiego. Gotowy na to starcie ma być za to Kylian Mbappe, który nabawił się drobnego urazu w rewanżowym spotkaniu ćwierćfinału Ligi Mistrzów z Arsenalem.

Już w najbliższą sobotę (26 kwietnia) finałowe spotkanie rozgrywek Pucharu Króla. O zwycięstwie zadecyduje wynik słynnego El Clasico, czyli rywalizacji między Barceloną, a Realem Madryt. Występ w tym meczu stał pod znakiem zapytania dla wielu zawodników. W Barcelonie prawie na pewno zabraknie Roberta Lewandowskiego. Polak doznał urazu w niedawnym meczu z Celtą Vigo. W oficjalnym oświadczeniu klub potwierdził, że Polak ma kontuzję mięśnia półścięgnistego w lewym udzie.
Do tego Hansi Flick nie będzie mógł również liczyć na Alejandro Balde. Lewy obrońca zmaga się z urazem mięśniowym. Z tego powodu na jego pozycji najprawdopodobniej, tak jak w poprzednich meczach wystąpi Gerard Martin.
Mbappe ma być gotowy na sobotę. Ancelotti zdradził
Nieco lepiej wygląda sytuacja w Realu Madryt. Do treningów wrócił już nieobecny od marca Ferland Mendy. Co ważniejsze do dyspozycji Carlo Ancelottiego ma być największa gwiazda zespołu, czyli Kylian Mbappe. Francuz został zmieniony w meczu z Arsenalem z powodu lekkiego skręcenia kostki. Wiele wskazuje jednak, że do soboty wszystko wróci do normy.
O tych zawodnikach na konferencji prasowej przed meczem z Getafe wypowiedział się właśnie wcześniej wspomniany Ancelotti. 65-latek przyznał, że nie wystąpią w środę w ligowym spotkaniu, lecz do soboty powinni być gotowi.
- Nie są gotowi na jutro, ale będą trenować w najbliższych dniach i myślę, że obaj będą dostępni na sobotni mecz - powiedział.
Ancelotti uprzedza. "Finał jest nieprzewidywalny"
Włoch został zapytany również o nadchodzący mecz z Barceloną. Ostatnie bezpośrednie spotkanie wygrywał klub ze stolicy Katalonii (5:2), stąd wiele opinii, że to oni są faworytami finału. Ancelotti zaznaczył jednak, że spotkania o trofea są bardzo nieprzewidywalne.
- Wydaje się, że są lepsi od nas, ale finał jest nieprzewidywalny - skomentował.
Real Madryt po 32. kolejkach wciąż ma cztery punkty straty do Barcelony w tabeli La Liga. "Duma Katalonii" we wtorek zmierzy się z Mallorcą, a "Królewscy" w środę z Getafe. Obydwa zespoły muszą wygrywać, jeśli chcą zdobyć mistrzostwo Hiszpanii. Do końca sezonu ligowego pozostało zaledwie pięć spotkań.













