Reklama

Reklama

Amica pokonała Wisłę, Łęczna liderem

Zaledwie kwadransa potrzebował Paweł Kryszałowicz, by rozstrzygnąć na korzyść Amiki rozegrany w ramach 4. kolejki ekstraklasy mecz z krakowską Wisłą. Amica wygrała 2:0, a powracający do polskiej ligi napastnik zapisał na swoje konto oba trafienia.

Już w 1. minucie "Kryszał" uciekł obrońcom i na polu karnym sfaulowany został przez Mariusza Jopa. Rzutu karnego nie potrafił jednak wykorzystać Zieńczuk. Piłka po jego strzale odbiła się od słupka i wyszła poza bramkę.

Wisła nie wyciągnęła z tej sytuacji żadnych wniosków. W 9. minucie Kryszałowicz z łatwością uwolnił się spod opieki Jopa i z 10. metrów nie dał szans Piekutowskiemu. Sześć minut później było już 2:0. Po strzale z dystansu piłka odbiła się od słupka krakowskiej bramki, doszedł do niej Kryszałowicz, ograł Piekutowskiego i niemal z linii końcowej skierował do bramki.

Reklama

Dopiero od tego momentu wiślacy zaczęli grać trochę bardziej zdecydowanie, czego efektem były groźne strzały z rzutu wolnego Mirosława Szymkowiaka oraz Macieja Żurawskiego.

W drugiej połowie optyczną przewagę miał mistrz Polski. Amica jednak broniła się mądrze i nie dopuszczała do groźnych sytuacji pod bramką Szamotulskiego. Podopieczni Stefana Majewskiego odnieśli zasłużone, 100. w ekstraklasie, zwycięstwo. Wisła zaś straciła pierwsze w tym sezonie bramki i punkty.

Już 10 punktów ma na koncie Górnik Łęczna, który po zwycięstwie w Łodzi z Widzewem jest sensacyjnym liderem. Gola, który dał pełnię szczęścia i komplet punktów beniaminkowi z Łęcznej, zdobył w 65. minucie Czereszewski.

Widzew, który zagrał koszmarnie, wciąż pozostaje bez zwycięstwa. Prowadzony przez Tomasza Łapińskiego łódzki zespół nie wygrał jeszcze w rundzie jesiennej żadnego spotkania.

W innym meczu Lukullus Świt bezbramkowo zremisował w Nowym Dworze Mazowieckim z Górnikiem Zabrze. Dla piłkarzy Świtu był to pierwszy w tym sezonie mecz przed własną publicznością.

Podopieczni Mirosława Copijaka po czterech dotychczasowym kolejkach zgromadzili trzy punkty. Drużyna z Nowego Dworu Mazowieckiego trzykrotnie remisowała ze swoimi rywalami i tylko raz schodziła z murawy pokonana, kiedy to w Krakowie uległa Wiśle 0:4.

Górnik Zabrze po 4. kolejkach ma na swoim koncie 7 punktów. Podopieczni Waldemara Fornalika również tylko raz przegrali w obecnym sezonie i podobnie jak w przypadku ich dzisiejszych rywali, zdarzenie to miało miejsce pod Wawelem, gdzie mistrzowie Polski wygrali z zabrzanami 2:0.

Mecze ekstraklasy można śledzić w naszym serwisie NA ŻYWO

Zobacz wyniki oraz opisy spotkań 4. kolejki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje