Reklama

Reklama

Amica mierzy w tytuł!

- Tym razem powiedzieliśmy sobie, ze interesuje nas tylko pierwsze miejsce, bo za rok może to być już nie możliwe - powiedział jeden z liderów Amiki, Tomasz Dawidowski w rozmowie ze "Sportem".

Napastnik, który z powodu kontuzji stracił rundę jesienną, uważa, iż ważny będzie początek rozgrywek. - W meczu z Polonią, w derbach z Lechem oraz w spotkaniu z Polkowicami chcemy zdobyć komplet punktów - deklaruje Dawidowski. - Gdyby to się udało, to jechalibyśmy spokojniejsi do Krakowa na najważniejszy mecz sezonu.

Zdaniem piłkarza zespołu z Wronek, który traci w tabeli tylko punkt do Wisły, to właśnie klub spod Wawelu będzie najgroźniejszym rywalem w walce o mistrzostwo. - Groźna będzie także Legia. Nie zapominajmy o Groclinie, ale ja uważam, że rywalem numer 1 w wyścigu po koronę będzie jednak jedenastka "Białej Gwiazdy".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje