Reklama

Reklama

Aleksandar Vukovic: W Płocku wygramy

Nie mógł być w dobrym nastroju Aleksandar Vukovic po porażce swojej Legii w Pucharze Polski z Radomskiem.

Przegrana ta spowodowała bowiem, że mistrza Polski nie zobaczymy na dalszym etapie tych rozgrywek.

- Jakie nastroje w szatni po przegranej z Radomskiem?

- Dosyć kiepskie. Najważniejsze, żeby teraz szybko wrócić do pełnej

dyspozycji i grać dobrze w ligowych meczach.

- Dlaczego tak słabo zagraliście w tym meczu?

- Prawie nic nam nie szło, sam na siebie jestem zły. Po prostu słaba

dyspozycja w tym dniu.

- Z trybun chwilami wyglądało to tak jak by Legia nie chciała wygrać.

- Na pewno nie. Bardzo chcieliśmy wygrać ale jak już mówiłem nic dzisiaj nie

Reklama

szło.

- Nie zlekceważyliście przeciwnika, to tylko druga liga?

- Trochę na pewno było zlekceważenia. Jakoś Legii nie wychodzą mecze ze

słabymi przeciwnikami. Ze Śląskiem Wrocław też wysoko przegraliśmy w tamtym

sezonie a ten zespół przecież spadł z ligi.

- Przed tym meczem nie byliście na tradycyjnym zgrupowaniu może i to

wpłynęło na waszą grę?

- Teraz to można obwiniać wszystkich i wszystko. Przed Okęciem też nie

byliśmy, a wygraliśmy. Bardzo źle, że przegraliśmy bo ta mała grupa

najwierniejszych kibiców która przyszła na dzisiejsze spotkanie nie zasłużyła na oglądanie tak słabego meczu w naszym wykonaniu.

- Jak ta porażka wpłynie na mecz w Płocku?

- Ten mecz wygramy.

Rozmawiał Marcin Gołebiewski

Dowiedz się więcej na temat: wygraj | Płock

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje