Ale numer. Nie uwierzysz, która kadra chce Santosa
W ostatnich latach Fernando Santos skompromitował się prowadząc reprezentacje Polski i Azerbejdżanu. Mimo to wciąż znajdują się chętni, którzy doświadczonego selekcjonera widzieliby na ławce trenerskiej. Portugalczyk jest wśród trzech kandydatów do przejęcia kadry uczestnika MŚ 2026.

Kibice reprezentacji Polski nie wspominają dobrze przygody z naszą kadrą Fernando Santosa. Gdy Portugalczyk rozpoczynał pracę nad Wisłą panowała euforia. W końcu reprezentację przejął trener, który poprowadził swoją narodową kadrę do tytułu mistrza Europy.
Radość nie trwała jednak długo. Od początku pracy z Biało-Czerwonymi Santos nie przekonywał do swoich metod trenerskich. Reprezentacja grała fatalnie dla oka, a przy tym same wyniki w eliminacjach do mistrzostw Europy 2024 były bardzo słabe.
Cezary Kulesza nie wytrzymał długo i jeszcze przed końcem kwalifikacji zwolnił Santosa. Kadrę awaryjnie przejął Michał Probierz i po barażach Polacy awansowali na mistrzostwa Starego Kontynentu.
Santos długo bez pracy nie pozostał. Szybko przejął reprezentację Azerbejdżanu, ale i tam długo nie zagrzał miejsca. Po serii 11 meczów bez zwycięstwa, w tym 9 porażek, Portugalczyk z hukiem wyleciał z kadry. Czarę goryczy przelała kompromitująca porażka Azerów z Islandią 0:5.
MŚ 2026. To nie żart. Fernando Santos może poprowadzić kadrę na mundialu
Wydawało się, że po nieudanej pracy z reprezentacją Polski i Azerbejdżanu szefowie kolejnych związków piłkarskich nie będą już zainteresowani pracą z Santosem. Nic bardziej mylnego. Minęło osiem miesięcy od zwolnienia Portugalczyka, a znów znalazł się chętny, by dać szansę doświadczonemu selekcjonerowi.
Według miejscowych mediów, Santos jest w gronie trzech kandydatów do objęcia reprezentacji Ghany, która zagra na tegorocznym mundialu (od 11 czerwca do 19 lipca). Jak informuje portal ghanasoccernet.com, kontrkandydatami 71-latka są Carlos Queiroz i Paulo Bento.














