Reklama

Reklama

28 osób oskarżonych o manipulowanie wynikami meczów w Portugalii

Prokuratura w Lizbonie oskarżyła w środę 28 osób o manipulowanie wynikami piłkarskich meczów I i II ligi portugalskiej. Wśród podejrzanych o udział w procederze jest m.in. Abel Silva, który grał w reprezentacji młodzieżowej.

Jak ujawniła stołeczna prokuratura większość oskarżonych to osoby należące do grupy określanej jako “Uber de Canecas". Wśród nich są zarówno piłkarze, działacze, jak i kibice.

Reklama

Na trop grupy manipulującej wynikami spotkań piłkarskich policja natrafiła przed kilkunastoma miesiącami. Śledczy odkryli przestępcze powiązania niektórych zawodników podsłuchując rozmowy telefoniczne trzech graczy drugoligowego Orientalu Lizbona: Joao Carvalho, Hugo Grilo i Tiago Moty.

Z prowadzonych przez graczy Orientalu rozmów wynikało, że zarówno oni, jak i kilku innych zawodników portugalskich klubów było skłonnych do wpływania na taki rezultat meczu, aby zadowalał on szefów “Uber de Canecas", obstawiających wyniki w internetowych zakładach bukmacherskich. W zamian piłkarze mieli być wynagradzani łapówkami.

- Proceder dotyczył klubów I i II ligi piłkarskiej w okresie od sierpnia 2015 r. do maja 2016 r. Przywódcy grupy przekupywali zawodników, aby ci grali na szkodę swoich drużyn - poinformowała prokuratura w Lizbonie.

Choć portugalski wymiar ścigania nie ujawnił nazw klubów poszkodowanych przez grupę “Uber de Canecas", to stołeczne media twierdzą, że wśród nich jest m.in. Oriental Lizbona oraz Leixoes SC.

W gronie osób oskarżonych przez prokuraturę znalazł się Abel Silva, były zawodnik Benfiki Lizbona i reprezentacji U-20 i U-21 Portugalii. W 1989 r. wraz z piłkarską młodzieżówką tego kraju, prowadzoną przez Carlosa Queiroza, zdobył tytuł mistrza świata.

Według śledczych Silva miał być pośrednikiem w negocjacjach pomiędzy przedstawicielami szefów grupy przestępczej a biorącymi udział w korupcji piłkarzami.

Wśród 28 oskarżonych o manipulowanie wynikami piłkarskich meczów ligowych w Portugalii są trzej obywatele Malezji. Prokuratura twierdzi, że to oni kierowali grupą “Uber de Canecas".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje