23:1 Barcelony z Realem Madryt, końca nie widać. Ewa Pajor przyłożyła rękę
Historia spotkań FC Barcelona Femeni z Realem Madrid Femenino jest bardzo bolesna dla "Las Blancas". Na przestrzeni 24 meczów przegrały aż 23 razy. Ruch Florentino Pereza o utworzeniu sekcji żeńskiej nie jest przestrzelony, zespół regularnie ugrywa wicemistrzostwo Hiszpanii, ale "Duma Katalonii" jest zdecydowanie poza zasięgiem. Dlaczego tak się dzieje? O wszystkim mówi historia.

23:1 w wygranych meczach, 86:12 w golach, 3 wyniki po 5:0 dla Barcelony, a ostatnio 6:2 - "Duma Katalonii" bezsprzecznie dominuje Real Madryt w żeńskim El Clasico, choć słowo "dominacja" przy tych liczbach wygląda jak niedopowiedzenie. Dlaczego różnica jest tak duża? W tym kontekście oba kluby nie są "odwiecznymi rywalami".
Club Femení Barcelona powstał w 1988 roku, 13 lat później stał się oficjalną sekcją kobiecego futbolu w FC Barcelonie. Przez kolejne sezony budował swoją pozycję, która wzrosła w drugiej dekadzie XXI wieku. W kampanii 2011/12 piłkarki świętowały pierwsze mistrzostwo kraju, w kolejnej zadebiutowały w Lidze Mistrzyń. Do 2015 r. zdobyły cztery tytuły ligowe z rzędu.
Nie zatrzymują się, od sezonu 2019/20 wygrały 17 z 19 możliwych trofeów na krajowym podwórku - przegrały tylko w Pucharze Królowej 2022/23 i Superpucharze Hiszpanii 2020/2021. Do tego doszły sukcesy na arenie europejskiej. "Blaugrana" grała w 6 z ostatnich 7 finałów Women's Champions League, trzykrotnie odnosząc triumf.
Od 2021 roku to do stolicy Katalonii trafiły wszystkie Złote Piłki kobiet, dwie wywalczyła Alexia Putellas, a ostatnie trzy Aitana Bonmati.
To wszystko ma związek z systemowym wychowywaniem piłkarskim. Wiele lat temu zawodniczki dostały dostęp do La Masii, stanowiły 8 procent jej społeczności. W 2015 roku Patricia Guijarro, obecna gwiazda zespołu oraz reprezentacji Hiszpanii, została pierwszą piłkarką, która ukończyła szkołę średnią w La Masii. W 2021 r. przeniosły się do własnego budynku - La Masii Femenino.
Real Madryt ma całkiem inną historię. W praktyce żeński zespół powstał dopiero 1 lipca 2020 r. poprzez przejęcie założonego 6 lat wcześniej Club Deportivo Tacón. Nigdy wcześniej w swojej historii "Los Blancos" nie mieli kobiecej sekcji. Drużyna ze stolicy w zasadzie z miejsca stała się drugą siłą Hiszpanii, w ciągu tych 5 sezonów tylko raz nie wywalczyła wicemistrzostwa, kończąc na 3. pozycji. Z drugiej strony o szansach na tytuł dalej nie ma mowy. Tu widać, że wczesne inwestycje "Dumy Katalonii" robią różnice.
Do świetnych wyników z "Królewskimi" rękę przyłożyła Ewa Pajor. Tydzień temu dogoniła Putellas na liście najlepszych strzelczyń El Clasico, ale Hiszpanka z powrotem została samotną "jedynką" w weekend.
Najlepsze strzelczynie w El Clasico kobiet:
1. Alexia Putellas - 14 goli
2. Ewa Pajor - 13
3. Patricia Guijarro - 7
4. Salma Paralluelo - 6
5. Mariona Caldentey, Caroline Hansen, Claudia Pina, Aitana Bonmati - 5
9. Lieke Martens - 4
10. Olga Carmona, Caroline Weir (obie Real Madryt), Asisat Oshoala, Fridolina Rolfo - 3
W czwartek kibice obejrzą trzecie starcie Realu z Barceloną na przestrzeni tygodnia. Aitana Bonmati i spółka po pierwszym ćwierćfinale prowadzi 6:2. Wątpliwe, by rewanż przyniósł sensacyjny zwrot akcji. Na Spotify Camp Nou pojawi się ponad 40 tysięcy fanów.













