Reklama

Reklama

190 facetów biegało i tylko 9 goli!

Zakręceni mundialem i wakacjami doczekaliśmy się meczów, w których nie wszystkie polskie drużyny przegrywają. Piłkarska Ekstraklasa 2010/2011 ruszyła pełną parą!

W siedmiu meczach (Legia z Cracovią zagra dopiero 16 sierpnia) 190 facetów przez 90 minut biegało czy - jak sami lubią to określać - walczyło (wcześniej przez dwa miesiące przygotowywało się na drogich obozach). Efekt trochę śmieszny. Wszystko po to, by strzelić 9 goli!?

Przed rokiem na inaugurację były 23 trafienia, więc w przyszły poniedziałek Legia z Cracovią będą musiały się ostro nagimnastykować, by pierwsza kolejka tegoroczna mogła pod względem liczby goli dorównać tej sprzed roku. Niemożliwe? Nie dla chłopaków Macieja Skorży. Skoro z Arsenalem pograli na 5-6, to z Cracovią wystarczy im np. 8-6 i już będzie cacy.

Reklama

W Krakowie wiślacy robili wszystko, by pożegnać pecha tego lata (FK Karabach Agdam musi pójść w zapomnienie!). Najpierw zmienili ławkę rezerwowych, by na tej starej nie straszył duch zwolnionego właśnie Henryka Kasperczaka (wygodnie rozparty na ławce Maciej ŻurawskI aż zaklął pod nosem, kiedy kazali mu się przesiadać).

Mnie najbardziej podobały się jednak rytuały Mariusza Pawełka. Najpierw uklęknął i chwilę się modlił przy prawym słupku bramki, przechodząc do lewego podskoczył, uchwycił się na moment poprzeczki, by na koniec pocałować lewy słupek. Możecie się śmiać, żona "Maria" może być zazdrosna o ten skradziony pocałunek, ale grunt, że pomogło - Pawełek uratował zespół trzykrotnie i był jednym z najlepszych zawodników na boisku w meczu z Arką (1-0).

W ten sposób zaczyna się także realizować przepowiednia Kamila Kosowskiego. Kiedy Wisła znalazła wreszcie bramkarza (za Milana Jovanicia zapłaciła 300 tys. euro), powiadomiłem o tym "Kosę", który za Wisłę ciągle trzyma kciuki, choć niektórzy robią wszystko, by dostawał odruchów wymiotnych (a to zwalniają go z pracy, a to oferują pół-amatorski kontrakt). Reakcja Kosowskiego był natychmiastowa: "Zobaczysz, skończy się tak, że ten nowy będzie grzał ławę, bo okaże się gorszy od Maria".

Nowy trener Wisły - Tomasz Kulawik odważnie wstawił do składu piłkarza Młodej Ekstraklasy Kamila Rado i od razu pokazał, że można kupować zagranicznych piłkarzy, ale nie wolno zapominać o własnej młodzieży. W żadnym momencie występu żółtodzioba Rady nie było widać, że to jego pierwsze kroki wśród dorosłych.

Przykład Rady to kolejny argument - po jakże świeżych pucharowych doznaniach naszych zespołów - na to, jaką "potęgą" jest Ekstraklasa!

Skoro na boiskach nie mamy światowego poziomu, to cieszmy się przynajmniej, że bywa wesoło. Również dzięki sędziom. Młody arbiter z Krakowa (Tomasz Musiał) miał zadebiutować w Ekstraklasie, ale nie udało mu się dojechać do Bełchatowa ("Proszę księdza, to znaczy, proszę przewodniczącego wydziału sędziowskiego, nie szło nic zrobić. Pielgrzymki do Częstochowy mnie zatrzymały").

Pan sędzia Radosław Trochimiuk z Ciechanowa dotarł na debiut do Gdańska i nie przeszkodziły mu pielgrzymki (tym razem turystów i urlopowiczów). Podczas meczu Lechii z Ruchem do kontuzjowanego Piotra Bronowickiego z Ruchu wezwał lekarza i masażystę Lechii. Widocznie uznał, że ci z Ruchu po długiej podróży ze Śląska nie gwarantują równie skutecznego postawienia na nogi ważnego przecież dla "Niebieskich" obrońcy.

Niemal tyle co goli mieliśmy w miniony weekend rozbitych głów. Kapitan Lecha Bartosz Bosacki jeszcze przebywa w szpitalu z wstrząśnieniem mózgu, a po podobnych zderzeniach z bandażami na głowach grać musieli: Junior Diaz (Wisła), Tomasz Kupisz (Jagiellonia) i Piotr Celeban (Śląsk). Ostrożnie panowie przy tych powietrznych pojedynkach! To nie "Bitwa o Anglię".

Zauważyłem też, że od jakiegoś czasu nasi piłkarze i trenerzy mają manię "ciężkości przeciwnika".

Pierwsze z brzegu pomeczowe wypowiedzi: piłkarza (Kamil Wilczek z Zagłębia Lubin po meczu z Koroną): - Było ciężko, bo rywal to silny, groźny u siebie zespół; i trenera (Waldemar Fornalik z Ruchu): - Było ciężko, bo Lechia, to wymagający rywal. Myślę, że jeszcze niejeden zespół zostawi tu punkty.

Taka kurtuazja jest zrozumiała przed meczem, by nie zapeszyć. Ale dlaczego nikt nie powie prawdy prosto w oczy, np. tak: - Było i jest ciężko, bo my grać się dopiero uczymy. Jesteśmy słabi, a jak kogoś pokonujemy, to znaczy, że on jest naprawdę bardzo, bardzo słaby...

Przecież bez wyprawy na spotkanie z zespołem trzeciej ligi łatwo nie wygrywają się nawet nasze najlepsze ekipy z Ekstraklasy (taka Wisła pojechała niedawno do Przeboju Wolbrom i od razu 5-2 przywiozła). O szczere wypowiedzi trudno, za to tysiąc razy słyszymy, że "drużyna X to nie byle kto, nie położyli się przed nami, musieliśmy walczyć".

Panowie piłkarze, pracujcie więcej, a mniej narzekajcie! W przeciwnym razie wciąż do znudzenia będziecie szukać wymówek, wskazując na:

pogodę (upał - źle, deszcz - jeszcze gorzej), murawę ("Nam przeszkadzała bardziej niż rywalowi, bo my musieliśmy atakować, a oni tylko wybijali po trybunach"), trenerów ("No bo przed meczem dołożył nam do pieca i sił nie mieliśmy, zajechał nas"), dziennikarzy ("To przez nich ta presja. Gdyby nie oni, mógłbyś sobie wyjść i po prostu pograć jak przed blokiem, a nie tylko wygrywać i wygrywać").

Kibice Śląska, w okresie gdy powódź goni powódź, wywiesili obok siebie dwie duże flagi: "Brzeg Dolny" i "Wielka Wisła". Szybko się zreflektowali, że grozi zalaniem, więc napis "Wielka" przysłonili flagą "Lechia" i już się zrobiło bezpieczniej.

W ramach akcji "Dorównujemy poziomem do przeciwnika" Lech Poznań zostawił dwa punkty na terenie beniaminka - Widzewa. I nie było żadnego w tym przypadku. Tak samo jak tydzień wcześniej w spotkaniu o Superpuchar Polski z Jagiellonią. Teraz trener Jacek Zieliński i piłkarze "Kolejorza" mogą się tłumaczyć, że mają na głowie walkę o Ligę Europejską. Co powiedzą, gdy Dnipro okaże się za silne?

Dyskutuj o artykule z Michałem Białońskim!

Ekstraklasa - wyniki, strzelcy, składy, tabela i terminarz. Zobacz!

Wisła Kraków - Arka Gdynia 1-0

Lechia Gdańsk - Ruch Chorzów 0-0

Śląsk Wrocław - Jagiellonia Białystok 0-0

Korona Kielce - KGHM Zagłębie Lubin 1-1

Widzew Łódź - Lech Poznań 1-1

Górnik Zabrze - Polonia Warszawa 0-2

PGE GKS Bełchatów - Polonia Bytom 2-0

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne