Reklama

Reklama

10 tysięcy kibiców na meczu w II lidze. Takie rzeczy tylko w Tychach

Wypełnione trybuny i doping przez cały mecz. Walczący o awans do I ligi GKS Tychy może liczyć na wsparcie swoich fanów. Takiej frekwencji, jaka jest na meczach trzeciego obecnie zespołu drugiej ligi, nie ma na wielu stadionach Ekstraklasy. W niedzielę tyszanie niespodziewanie przegrali jednak u siebie 0-1 z Radomiakiem i skomplikowali sobie sytuację. W końcówce doszło do zadym na trybunach.

Kończą się rozgrywki II ligi. Przed tygodniem awans wywalczyła Stal. Mielczanie wracają na zaplecze Eksraklasy po 19 latach przerwy. W sobotę, dzięki wygranej Znicza z Kotwicą Kołobrzeg i porażki Wisły Puławy u siebie ze Stalą, awans wywalczył też zespół z Pruszkowa, który w następnej kolejce otrzyma trzy punty walkowerem. 

Reklama

O kolejne miejsce w I lidze walczy GKS Tychy. W niedzielę tyszanie podejmowali u siebie Radomiaka. Na Stadionie Miejskim, na którym za rok będą rozgrywane mecze młodzieżowych mistrzostw Europy, znowu zjawiły się tłumy kibiców. Spotkanie rozpoczęło się zresztą z kilkuminutowym opóźnieniem, bo szalikowcy GKS nawrzucali na murawę tyle serpentyn, że potrzeba było czasu, żeby je uprzątnąć.  

Mecz zaczęł się od ataków gospodarzy. W 7. minucie nie celnie głową uderzał Tomasz Boczek. Cztery minuty później przed szansą stanęli Łukasz Grzeszczyk i Michał Grzybek. Bramkarz Radomiaka Adrian Szady z wyczuciem bronił jednak piłkę po strzałach piłkarzy GKS. Potem groźnie z dystansu strzelał Stepan Hirskyj, ale futbolówka minimalnie minęła cel. 

Goście odpowiedzieli uderzeniami z dystansu Mateusza Radeckiego i dobrze grającego w środku pola Kamila Kościelnego, ale piłka przelatywała ponad poprzeczką bramki miejscowych. 

W końcówce tyszanie znowu przyspieszyli. Dobrych dośrodkowań w wykonaniu doświadczonego Marcina Radzewicza nie wykorzystał jednak ani Grzybek, ani Grzeszczyk. 

Pojedynek reklamowano, jako starcie najskuteczniejszych na boiskach II ligi Grzeszczyka (16 goli) i Brazylijczyka Leandro (14 trafień). Obaj napastnicy byli jednak dobrze pilnowani przez obrońców.   

Druga połowa rozpoczęła się od niepotrzebnego ataku Leandro na bramkarza gospodarzy Pawła Florka. Brazylijczyk trafił nogą interweniującego golkipera, co skończyło się sporym zamieszaniem i trzema żółtymi kartkami pokazanymi piłkarzom przez arbitra. 

Po przerwie przyjezdni odważniej zaatakowali. Na bramkę GKS strzelał m.in. Radecki, ale bez powodzenia. Trener Radomiaka Werner Liczka mógł mieć jednak wreszcie powody do zadowolenia. 

W 61. minucie wydawało się, że wreszcie padnie bramka. Z rożnego bardzo dobrze dośrodkował Radzewicz. Do piłki najwyżej wyskoczył Daniel Tanżyna i celnie uderzył głową. Po raz kolejny świetnie interweniował jednak Szady. 

Cztery minuty później sytuacja się powtórzyła. Znowu dobra wrzutka "Radzy" i mocne trafienie głową Tanżyny, tyle że tym razem ponad poprzeczką.  

Radomiak odpowiedział kolejną dobrą akcją w wykonaniu Radeckiego, po której sporo pracy miał bramkarz GKS. Skończyło się na rzucie rożnym dla gości. Z kolei w 83. minucie Leandro nie doszedł do mocno bitej piłki przez Radeckiego. 

W końcu kolejną świetną akcję przeprowadził Radecki. Ograł Tomasza Boczka i pewnie trafił do siatki. 

To było przykre rozczarowanie dla 10 tysięcy fanów. W ostatnich minutach szalikowcy obu klubów chcieli wszcząć zadymę na trybunach. Musiały interweniować służby porządkowe.  

Drużyna prowadzona przez Kamila Kieresia punktów potrzebnych do awansu będzie musiała szukać w dwóch ostatnich meczach z Siarką i Stalą, albo liczyć na kolejne potknięcie 4. w tabeli drużyny z Puław. 

Michał Zichlarz, Tychy

GKS Tychy - Radomiak Radom 0-1 (0-0)

Bramka: 0-1 Mateusz Radecki (86.)

Żółte kartki: Adam Varadi, Stepan Hirskyj - GKS. Leandro, Marcin Gawron, Dariusz Brągiel, Mateusz Radecki - Radomiak.  

Sędziował: Robert Marciniak (Kraków). Widzów: 10 029 

GKS: Paweł Florek - Tomasz Górkiewicz, Tomasz Boczek, Daniel Tanżyna, Maciej Mańka - Mateusz Grzybek (84. Bartosz Rutkowski), Stepan Hirskyj, Mateusz Bukowiec, Marcin Radzewicz (80. Marcin Wodecki) - Łukasz Grzeszczyk, Adam Varadi (69. Mateusz Mączyński).  

Radomiak: Adrian Szady - Michał Grudniewski, Norbert Jędrzejczyk, Maciej Świdzikowski, Bartosz Sulkowski - Radosław Mikołajczak (55. Kamil Cupriak), Marcin Gawron, Kamil Kościelny, Dariusz Brągiel (90. Michał Chrabąszcz), Mateusz Radecki - Leandro Pereira (84. Krzysztof Ropski). 

Inne wyniki spotkań 32. kolejki II ligi:

ROW 1964 Rybnik - Błękitni Stargard Szczeciński 0-4

Raków Częstochowa - Gryf Wejherowo 1-1 

Stal Stalowa Wola - Legionovia Legionowo 0-5 

Znicz Pruszków - Kotwica Kołobrzeg 2-0 

Polonia Bytom - Nadwiślan Góra 1-0 

Olimpia Zambrów - Siarka Tarnobrzeg 0-3 

Wisła Puławy - Stal Mielec 1-2 

Puszcza Niepołomice - Okocimski Brzesko 3-0 walkower 

Tabela II ligi

1. Stal Mielec 32 68 56-26

2. Znicz Pruszków 32 58 47-32

3. GKS Tychy 32 56 45-25 

4. Wisła Puławy 32 53 42-28 

5. Siarka Tarnobrzeg 32 50 45-42 

6. Raków Częstochowa 32 49 56-47 

7. Puszcza Niepołomice 32 47 37-26 

8. Radomiak 31 47 43-33

9. Legionovia 32 46 41-33 

10. Kotwica Kołobrzeg 32 45 31-30

11. Polonia Bytom 32 41 41-43 

12. Błękitni Stargard Sz. 32 39 35-32

13. ROW Rybnik 32 36 33-43 

14. Olimpia Zambrów 32 36 37-51 

15. Stal Stalowa Wola 32 34 33-47 

16. Nadwiślan Góra 32 31 34-56 

17. Gryf Wejherowo 32 29 29-49 

18. Okocimski Brzesko 32 25 23-65  

Dowiedz się więcej na temat: GKS Tychy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje