Zwrot w meczu Włochów. Czerwona kartka tuż przed przerwą. Rzuty karne zadecydowały
Reprezentacja Włoch ostatni raz na piłkarskich mistrzostwach świata wystąpiła w 2014 roku. Kolejne dwie próby zakończyły się niepowodzeniem. We wtorkowy wieczór Włosi chcieli przełamać złą passę. Na ich drodze stanęła Bośnia i Hercegowina. "Squadra Azzurra" szybko wyszła na prowadzenie, ale później sama sobie skomplikowała sprawę, bowiem całą drugą połowę musiała grać w dziesiątkę. Ostatecznie o losach awansu zadecydowała seria rzutów karnych.

Reprezentacja Włoch to jedna z najbardziej utytułowanych drużyn piłkarskich w historii. W końcu to czterokrotni mistrzowie świata (1934, 1938, 1982 i 2006) czy dwukrotni mistrzowie Europy (1968, 2021). Tyle, że "Squadra Azzurra" ma za sobą dwie piłkarskie katastrofy. Włosi nie wystąpili na dwóch ostatnich mundialach (2018 i 2022) i czekają na powrót na światowe salony od 12 lat. W poprzednich kampaniach na drodze tego zespołu stawali Szwedzi i Macedończycy.
Bośnia i Hercegowina - Włochy. Bój o mundial
Teraz o bilety na mundial w Ameryce Północnej rywalizować musieli z Bośnią i Hercegowiną, która kilka dni temu stoczyła dramatyczny bój z Walią. W regulaminowym czasie gry był remis (1:1). O wszystkim decydowały rzuty karne, a te lepiej wykonywali Bośniacy (4:2). Włosi natomiast wyeliminowali Irlandię Północną po golach Sandro Tonaliego i Moise Keana.
Punktualnie o godz. 20:45 rozpoczął się mecz w Zenicy. Goście od początku spotkania grali wysokim pressingiem i to przyniosło efekt już w 15. minucie. Bramkarz Nikola Vasilj popełnił katastrofalny błąd. Zagrał piłkę pod nogi Nicola Barelli, a ten szybko podał ją do lepiej ustawionego Keana, który precyzyjnym strzałem wyprowadził Włochów na prowadzenie.
Włosi kontrolowali przebieg boiskowych zdarzeń, ale pod koniec pierwszej połowy sami wpędzili się w tarapaty. W 42. minucie Alessandro Bastoni bez pardonu sfaulował Amar Memicia, który na pełnej szybkości zbliżał się do bramki. Sędzia nie miał wątpliwości i pokazał Włochowi czerwoną kartkę.
Dominacja Bośniaków. Gol na wagę dogrywki
Tym samym druga połowa to była już dominacja gospodarzy, którzy za wszelką cenę dążyli o wyrównania stanu meczu. W 79. minucie Haris Tabakovic strzelił gola na 1:1, który najlepiej odnalazł się w polu karnym rywali. Do 90 minuty wynik spotkania się nie zmienił i oglądaliśmy dogrywkę.
Dodatkowy czas gry nie przyniósł żadnych rozstrzygnięć, a więc kibice obejrzeli serię rzutów karnych. Gospodarze pewnie wykonywali jedenastki, a Włosi nie wytrzymali wojny nerwów. Pudłowali Francesco Pio Esposito i Bryan Cristante. Tym samym Bośnia wygrała 4:1 i to ona po raz drugi w historii zakwalifikowała się na mundial. Pierwszy raz miało to miejsce w 2014 roku.
Bośniacy wywalczyli ostatni z czterech biletów ze strefy UEFA na mundial. Chwilę wcześniej uczynili to Szwedzi, Turcy i Czesi. Zespół z Bałkanów zagra w grupie B mundialu z Kanadą, Szwajcarią oraz Katarem. MŚ 2026 rozpoczynają się 11 czerwca.












