Zmiana przepisów FIFA. Stawiają pytanie. Wskazują palcem na Polaków
Przy okazji tegorocznych mistrzostw świata w Kanadzie, Meksyku i Stanach Zjednoczonych FIFA wprowadziła nowe przepisy dotyczące ustalania pozycji w grupowych tabelach w przypadku takiej samej liczby punktów. Tę decyzję wzięła pod lupę redakcja BBC, pytając o sprawiedliwość zastosowanego rozwiązania. A w rozważaniach nad powyższą kwestią wskazała palcem między innymi na reprezentację Polski.

- Czy zmiany w mistrzostwach świata sprawiły, że finałowe mecze fazy grupowej stały się niesprawiedliwe? - pyta redakcja BBC.
Tegoroczny mundial jest rzecz jasna rekordowy, bo pierwszy raz udział występuje na nim aż 48 reprezentacji, z czego 32 zagra w fazie pucharowej, która tym razem rozpocznie się nie od 1/8, a 1/16 finału. 8 z 32 szczęśliwych ekip wyjdzie z grupy z trzeciego miejsca.
I tu dochodzimy do wątku ustalania kolejności w tabelach. Po raz pierwszy bowiem - w przypadku równej liczby punktów - zadecyduje o nim nie ogólny bilans bramek o wynik bezpośredniego starcia.
Ronaldo usłyszał o Messim i nie wytrzymał. Te obrazki poszły w świat, już jest głośno
MŚ 2026. Brytyjczycy pytają o sprawiedliwość. Sprawa polskiej kadry na tapecie
To system doskonale znany z organizowanych przez UEFA mistrzostw Europy. BBC wylicza wszystkie drużyny od Euro 2016, których los był przesądzony już po dwóch seriach meczów grupowych. Wskazali więc między innymi na reprezentację Polski, która przed dwoma laty straciła szansę na wyjście z grupy już przed ostatnim meczem z Francją.
Na tym samym turnieju pewne zwycięstwa w grupach były reprezentacja Hiszpanii oraz Portugalii. W 2020 roku mecz "o nic" rozegrali piłkarze Holandii i Macedonii Północnej, a dekadę temu Włosi przystępując do ostatniego spotkania byli pewni pierwszego miejsca w grupie, podczas gdy Ukraińcy wiedzieli już, że będą musieli niebawem wracać do ojczyzny.
Jednak na tych mistrzostwach świata więcej zespołów jest już pewnych eliminacji lub awansu do 1/16 finału (osiem) niż podczas wszystkich trzech Mistrzostw Europy razem wziętych (siedem)
Kolejna wpadka faworyta na mundialu. Sensacyjny wynik meczu w Bostonie
Przed rozgrywanymi w nocy z wtorku na środę meczami piłkarze Meksyku, USA, Niemiec i Argentyny przyklepali sobie grupowe sukcesy, natomiast kadry Haiti, Turcji, Tunezji i Jordanii mogą już bukować bilety powrotne. A ta lista może się jeszcze powiększać.
Jak podkreśla BBC, to wpłynie na przebieg rywalizacji. Pojawia się bowiem pytanie, jak poważnie drużyny pewne miejsca w fazie pucharowej potraktują ostatnie mecze grupowe. A ich podejście może mieć bezpośrednie przełożenie na układ tabeli.
Za przykład postawiono choćby grupę E, w której piłkarze Curacao oraz Wybrzeża Kości Słoniowej musieli zmierzyć się z najsilniejszą, walczącą o wypełnienie swojego celu reprezentacją Niemiec. Teraz, gdy nasi zachodni sąsiedzi mają już jednak to, co chcieli, mogą wystawić rezerwowy skład w starciu z Ekwadorem, co ułatwi rywalom zadanie i może dać awans. A ze względu na zmiany w przepisach FIFA, takich sytuacji może być jeszcze więcej.
Tragiczne wieści przed hitem mundialu. Nagły komunikat, Francuzi w żałobie
Dlatego też brytyjscy dziennikarze zastanawiają się nad słusznością takiego rozwiązania. Dokładna analiza to jednak już jedyne, co pozostało w tej sytuacji. A pytanie pozostaje otwarte.












