Reprezentacja Belgii długo rozkręcała się na tegorocznym mundialu. Po nieprzekonującej fazie grupowej zdołała jednak awansować aż do grona czołowych ośmiu zespołów mistrzostw świata. Pech chciał, że "Czerwone Diabły" w ćwierćfinale trafili akurat na późniejszych zdobywców tytułu. Podopieczni Rudiego Garcii postawili im zresztą twarde warunki. Kto wie czy nie doszłoby nawet do dogrywki, gdyby urazu nie nabawił się imponujący między słupkami Thibaut Courtois.
Po pożegnaniu się z mundialem najważniejszym tematem w kraju była dalsza przyszłość selekcjonera. Ten w końcu wykręcił nienajgorszy wynik, poza tym zapewnił wcześniej Belgom miejsce w czołowej dywizji Ligi Narodów. Po długich rozmowach wreszcie na oficjalnej stronie federacji pojawił się komunikat związany z 62-latkiem. Francuz po osiemnastu miesiącach będzie ponownie musiał poszukać dla siebie nowego miejsca pracy.
Byli w ścisłej czołówce tegorocznego mundialu. Jednak zmieniają selekcjonera
"Rudi Garcia wniósł ogromny wkład w poprawę gry 'Czerwonych Diabłów'. Został mianowany selekcjonerem reprezentacji w trudnej sytuacji sportowej i finansowej. Po części dzięki jego zaangażowaniu i doświadczeniu, udało się przywrócić spójność zespołu i osiągnąć znakomity wynik na ostatnich mistrzostwach świata. (…) Wraz z moim zespołem przygotowuję teraz nowy cykl, którego częścią jest powołanie nowego trenera kadry" - powiedział Vincent Mannaert, dyrektor sportowy Belgów.
Mistrzowie świata wrócili z mundialu. Wyjątkowe sceny już na lotnisku
Nie zabrakło także krótkiego komentarza trenera. "Chciałbym podziękować mojej fantastycznej grupie zawodników, dyrektorowi sportowemu Vincentowi Mannaertowi i kibicom, którzy wspierali nas przez cały okres mistrzostw świata. Życzę zespołowi wszelkich sukcesów w kontynuowaniu zmiany pokoleniowej, którą z wielką przyjemnością pomogłem zainicjować" - oznajmił.
Obecny cel? Dobre występy w Lidze Narodów oraz kwalifikacja na nadchodzące Euro. Kontynentalny czempionat zostanie rozegrany w Wielkiej Brytanii.













