Zagrzmiało po meczu USA na mundialu. To był pogrom. "Nie istnieją"
Za nami czwarte spotkanie na mistrzostwach świata. W nocy z piątku na sobotę Stany Zjednoczone zmierzyły się z Paragwajem. Trzeci z gospodarzy mundialu triumfował 4:1. I był to najniższy wymiar kary. W trakcie meczu i po ostatnim gwizdku eksperci skupili się przede wszystkim na słabiutkiej dyspozycji ekipy z Ameryki Południowej, ale jednocześnie nie zapomnieli zwycięzcach.

USA rozpoczęło rywalizację na mundialu jako ostatni z gospodarzy. Zespół prowadzony przez Mauricio Pochettino zmierzył się z Paragwajem. Drużyna Argentyńczyka przystępowała do tego spotkania jako faworyt. Koniec końców dosłownie zmiażdżyła przeciwników.
Zaczęło się w siódmej minucie od samobójczego trafienia Damian Bobadilla. Potem dwukrotnie do siatki trafił Folarin Balogun. Po pierwszej połowie Stany Zjednoczone prowadziły aż 3:0. Paragwajczycy nie potrafili wymienić kilku podań na połowie rywala.
Po przerwie stać ich było ba bramkę kontaktową, ale jednocześnie to zawodnicy USA powinni spokojnie dołożyć jeszcze dwa lub trzy trafienia. Skończyło się wygraną 4:1. W ostatnich sekundach cudownym "fałszem" popisał się Giovanni Reyna.
Eksperci grzmią po meczu USA - Paragwaj
"Uff, ale deklasacja. Wiele było głosów, że USA mają utalentowana kadrę, ale że aż tak i że tak rozniosą jakiegokolwiek rywala? Poch dobrze tam ugotował. Ciekawe czy będzie jakaś reakcja Paragwaju, oni przegrywają wszystkie pojedynki, nie istnieją" - pisał w trakcie meczu Rafał Muniak.
"No dobra, trzeba przyznać, że Paragwaj daje mocne argumenty przeciw powiększeniu liczby zespołów na mundialu" - dodaje prześmiewczo Sebastian Warzecha.
"Obawiam się, że futbol w Paragwaju jeszcze nie został wynaleziony" - pisał Jan Piekutowski.
"Wielkim rozczarowaniem jest na razie Paragwaj. Zupełny brak gry" - dodawał Radosław Nawrot z Interii.
"Co za koncert Jankesów w LA! Czyżby pomysł Mauricio Pochettino wreszcie zatrybił i to w najbardziej odpowiednim momencie? Jestem bardzo ciekaw kolejnych spotkań w wykonaniu USA. Paragwaj na razie nie dojechał na turniej. Chyba dalej podziwiają fajerwerki w Asucion" - pisze Wojciech Pietralik.
"Ciekawe, czy jak wstaniemy, to w USA już będą rozrysowywać drabinkę do strefy medalowej. Mocni byli, a Pulisic urządził sobie z boiska plac zabaw" - czytamy na profilu Filipa Macudy.
"Najlepszy mecz piłkarzy reprezentacji USA, jaki kiedykolwiek widziałem" - napisał wprost Rafał Stec.











![Najlepsze passing shoty Wimbledonu 2026. Tak mijały rywalki przy siatce [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1CUGIP4EN3H6-C401.webp)