Wzruszające sceny w Meksyku. Wszystko się nagrało. Wyjątkowy moment MŚ
Reprezentacja Meksyku w koncertowym stylu, bez straconego gola, awansowała do fazy pucharowej mistrzostw świata. Podczas nocnego spotkania z Czechami (3:0) w drugiej połowie na murawie pojawił się Guillermo Ochoa. Koledzy z kadry w wyjątkowy sposób uczcili jego obecność na łącznie... szóstym mundialu!

Guillermo Ochoa to prawdziwa legenda mistrzostw świata. W 2006 i 2010 roku znalazł się w kadrze reprezentacji Meksyku, jednak wtedy pełnił tylko rolę rezerwowego. Międzynarodową sławę zdobył podczas mundialu w Brazylii, kiedy to czarował kibiców kapitalnymi interwencjami między słupkami.
Potem wystąpił na turniejach w Rosji i Katarze. Jasnym stało się, że jeśli golkiper podczas zawodów w USA, Kanadzie i Meksyku wejdzie na boisko, będzie to jego czwarty mundial z rzędu, w którym notuje spotkanie oraz łącznie szósty w karierze.
Tak Meksykanie uhonorowali swoją legendę
W spotkaniach z RPA i Koreą Południową Ochoa zasiadł na ławce rezerwowych. W ostatnim meczu fazy grupowej - przeciwko Czechom, kiedy zespół Javiera Aguirre miał już zapewniony awans z pierwszego miejsca - selekcjoner wpuścił 40-lataka na murawę.
Była 78. minuta, kiedy legenda zmieniła Raula Rangela. Gospodarze wygrywali 2:0. Nie dość że Guillermo Ochoa nie skapitulował, to w dodatku podczas jego obecności na boisku Meksykanie podwyższyli prowadzenie na 3:0 i takim wynikiem zamknęli spotkanie.
Zaraz po ostatnim gwizdku koledzy z kadry ruszyli w stronę 40-latka. W jednym momencie zaczęli go podrzucać, celebrując niesamowite osiągnięcie. W ten sposób ikona meksykańskiej kadry pożegnała się z mistrzostwami świata.
Rozczulony Ochoa ze łzami w oczach przytulał kolejnych członków swojej kadry. "O ile Europejczycy płakali ze smutku, o tyle Meksykanie ze wzruszenia. Na boisku jednak pojawił się Guillermo Ochoa. Lepszego pożegnania z mundialami 40-latek mógł sobie wyobrazić" - relacjonował Wojciech Kulak z naszej redakcji.
Na szczęście 40-latkowi było dane wystąpić w starciu z Czechami chociaż przez kilkanaście minut mimo obaw o jego zdrowie niedługo przed startem meczu. W ten sposób napisana została kolejna piękna historia mundiali.
Guillermo Ochoa ogłosił, że po mistrzostwach świata zakończy karierę. Jego ostatnim pracodawcą był cypryjski AEL Limassol. W poprzednim sezonie rozegrał 26 spotkań, zachował w nich sześć czystych kont.
"Mój pierwszy mecz, Azteca. Mój ostatni mecz, Azteca. To był piękny finałowy rozdział mojej kariery. Dziękuję wszystkim" - podsumował, cytowany przez Fabrizio Romano.












![Polski mur zatrzymał Amerykanów. Najlepsze bloki z meczu USA – Polska [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2IUYTB4LNJR7-C401.webp)

