Wyszedł z bramki. Gorzko tego pożałował. Nagranie robi w sieci furorę
Fernando Muslera pobił na trwającym mundialu dwa niezwykłe rekordy, ale szybko znalazły się one w cieniu fatalnej interwencji z drugiej połowy meczu z Republiką Zielonego Przylądka (2:2). 40-letni golkiper reprezentacji Urugwaju opuścił beztrosko pole karne i umożliwił rywalowi strzał do pustej bramki. Stracony gol kosztował "La Celeste" utratę dwóch punktów, a w końcowym rozrachunku - być może zaprzepaszczenie szans na awans do fazy pucharowej mundialu. Wideo z kuriozalną sytuacją szybko stało się w sieci hitem.

Dla Fernando Muslery to piąty mundial w karierze. W światowym czempionacie brał udział w latach 2010, 2014 i 2018. Przed czterema laty przesiedział turniej na ławce rezerwowych. Teraz znów wrócił na pierwszą linię frontu.
Nie jest już jednak jednym z filarów reprezentacji Urugwaju. Konfrontacja z Republiką Zielonego Przylądka (2:2) nie pozostawia co do tego cienia wątpliwości. Błąd rutynowanego golkipera kosztował dwukrotnych mistrzów świata bardzo drogo.
Fernando Muslera antybohaterem spotkania. Fatalne wyjście przed pole karne zakończone katastrofą
Muslera pobił w trakcie trwającego mundialu dwa rekordy. Zaliczył właśnie 18. występ w finałach MŚ. Żaden inny Urugwajczyk nie może się pochwalić takim wynikiem. Przed turniejem klasyfikację otwierał Edinson Cavani z 17 potyczkami na koncie.
Golkiper "La Celeste" jest także najstarszym Urugwajczykiem, jaki kiedykolwiek zagrał w imprezie tej rangi. Dokonał tego, mając 40 lat i 5 dni. Rekord wyśrubuje prawdopodobnie w najbliższą sobotę, gdy na zamknięcie fazy grupowej spróbuje zatrzymać Hiszpanów.
Tak się nie stanie, jeśli selekcjoner Marcelo Bielsa posadzi Muslerę na ławce. A nie wydaje się to nierealne, zważywszy na fatalne zachowanie golkipera w 61. minucie meczu z Cabo Verde. To wtedy Urugwaj wypuścił z rąk komplet punktów.
Drużyna z Ameryki Południowej prowadziła 2:1, gdy bramkarz "Urusów" bezmyślnie opuścił pole karne. Próbował ratować sytuację po wcześniejszym fatalnym zagraniu Mathiasa Olivery. Pomysł okazał się jednak zgubny w skutkach. Piłkę przejął Helio Varela i skierował ją do pustej bramki.
Wideo z tą sytuacją mimo późnej pory emisji zyskało w sieci dużą popularność. To jak na razie najbardziej kuriozalny błąd bramkarza w trwającym mundialu. Chluby to Muslerze nie przynosi i,,, automatycznie usuwa w cień wspomniane rekordy.












