Wyrzucili Polaków. Teraz grzmią: Skandal. FIFA była bezwzględna
Szwedzcy kibice mogą być w ekstazie, po niezwykle okazałej inauguracji występu na mistrzostwach świata swojej reprezentacji. Podopieczni trenera Grahama Pottera - którzy w barażowej rywalizacji wyrzucili z gry o mundial Polaków - pokonali w pierwszym meczu grupowym Tunezję 5:1. W tej beczce miodu jest jednak i łyżka dziegciu, a w skandynawskich mediach padają wręcz wprost słowa mówiące o skandalu.

"To moglibyśmy być my" - padło zapewne z ust wielu polskich kibiców, którzy śledzili rywalizację Szwecji z Tunezją lub tuż po przebudzeniu postanowili sprawdzić końcowy wynik. Ekipa ze Skandynawii okazała się bowiem bezlitosna dla swojego afrykańskiego rywala, wygrywając swój pierwszy mecz w grupie F aż 5:1.
To - wobec remisu Holandii z Japonią 2:2 - daje podopiecznym trenera Grahama Pottera pozycję lidera po pierwszej serii gier.
Bezlitosna jednak okazała się także FIFA dla naszych barażowych pogromców. Ba, szwedzkie media rozpisują się nawet o skandalu, którego mieli doświadczyć w Monterrey - gdzie rozgrywano to spotkanie - żółto-niebiescy kibice.
MŚ 2026: Szwecja - Tunezja. Padły słowa o skandalu
A mowa o blokadzie, jaką napotkali szwedzcy fani przy próbie wniesienia bębna na trybuny. Portal Aftonbladet.se podkreśla, że "był on nieodłącznym elementem meczów Szwecji w ostatnich latach". Dlatego grupa odpowiedzialna za doping postanowiła przetransportować go także do Ameryki Północnej.
Jak się okazało, wcale nie była to jednak tania sprawa, bo w tym celu trzeba było wyłożyć aż 10 000 dolarów. Dzielni Skandynawowie zebrali jednak wymaganą kwotę w ciągu jednej doby, dzięki temu bęben towarzyszył im w trakcie przedmeczowej "rozgrzewki".
Mundial z nowym przepisem, FIFA nieugięta. Boniek reaguje. "To nieporozumienie"
Problem pojawił się bowiem przy próbie wniesienia bębna na stadion, która została udaremniona.
To skandal
I dodaje, że za wszystkim stoi FIFA, która pozostała bezwzględna i nieugięta. Nawet pomimo interwencji ze strony szwedzkiej federacji.
- To niesamowicie słabe zrozumienie tego, czym jest piłka nożna i czego chcą prawdziwi kibice. Stało się to zabójcą radości, za co główną odpowiedzialność ponosi FIFA - wyzłośliwia się przedstawiciel szwedzkich kibiców.
Swój kolejny mecz na mistrzostwach świata podopieczni trenera Grahama Pottera rozegrają w sobotę, mierząc się z reprezentacją Holandii.












