Wyrzucił Niemców z mundialu, już wieszczą "nagrodę". Włosi w gotowości
Jedną z największych dotychczasowych sensacji na MŚ 2026 - jeśli nie największą -było odpadnięcie z rywalizacji kadry Niemiec już na etapie 1/16 finału. "Die Mannschaft" przegrali w karnych z zespołem Paragwaju, a jednym z głównych bohaterów tego meczu stał się bramkarz Orlando Gill. Jego popisy między słupkami sprawiły zaś, że być może już niebawem obejrzymy go w akcji w jednej z czołowy europejskich lig.

Reprezentacja Niemiec rozpoczęła mistrzostwa świata 2026 od rozbicia Curacao aż 7:1, natomiast trzeba stwierdzić wprost - ogranie absolutnych debiutantów było czymś ze wszech miar oczekiwanym względem "Die Mannschaft".
Potem zaczęły się już schody. Podopieczni Juliana Nagelsmanna zostali postraszeni przez Wybrzeże Kości Słoniowej, ale ostatecznie zwyciężyli z Iworyjczykami 2:1. W ostatnim meczu grupowym jednak ulegli 1:2 Ekwadorowi, ale prawdziwa sensacja nadeszła już w fazie pucharowej.
Anglicy o krok od katastrofy. Nagle przypomnieli sobie o Tomaszewskim. Piękne słowa
Mundial 2026: Paragwaj wyeliminował Niemcy, Gill bohaterem. Teraz czeka go transfer?
W 1/16 mundialu Niemcy zmierzyli się bowiem z Paragwajem i po 120 minutach gry na tablicy wyników wciąż widniał rezultat 1:1. To, że "Guarani" stracili tylko jedną bramkę było w dużej mierze zasługą golkipera Orlando Gilla, który potem w konkursie "jedenastek" wybronił też dwa strzały i popchnął swój zespół do awansu (jednego karnego przestrzelił przy tym Jonathan Tah, a ostatnie, kluczowe uderzenie z wapna wykonał Jose Canale).
Swoistą "nagrodą" dla Gilla okazała się tu nie tylko dalsza gra na prestiżowym turnieju, ale i poważne zainteresowanie ze strony dwóch uznanych europejskich drużyn. Jak bowiem informuje włoski dziennikarz Nicolo Schira 26-latka na swój celownik wzięły Torino oraz Lazio.
Jeśli transfer do którejkolwiek z tych drużyn faktycznie się zrealizuje, to dla Paragwajczyka będzie to pierwsze zatrudnienie na "Starym Kontynencie" - choć nie pierwsze zagraniczne, bowiem obecnie reprezentuje on barwy argentyńskiego San Lorenzo.
FIFA zdecydowała ws. Szymona Marciniaka. Komunikat poszedł w świat
MŚ 2026: Paragwaj niebawem zmierzy się z Francją
Na razie jednak Gill będzie bez dwóch zdań skupiać się na kolejnym wyzwaniu na MŚ 2026 - a będzie nim spotkanie z Francją, do którego dojdzie 4 lipca o godz. 23.00 czasu polskiego. Rywal zapowiada się na naprawdę trudnego - ale przecież Niemcy też uchodziły za faworyta w meczu z "La Albirroja".












