Wyciekł skład na mecz z Polską. Dwie zmiany. Tak chcą wywalczyć mundial
Na kilka godzin przed meczem w szwedzkich mediach opublikowany został najbardziej prawdopodobny skład reprezentacji prowadzonej przez Grahama Pottera na mecz z Polska. - Ich źródło rzadko się myli - tłumaczy profil "Szwedzka Piłka" na portalu X. W zestawieniu doszło do dwóch zmian w porównaniu ze starciem z Ukrainą.

O godzinie 20:45 w Sztokholmie rozpocznie się mecz, który zdecyduje o wszystkim. Po ostatnim gwizdku będziemy już wiedzieć, która reprezenatcja Polski weźmie udział w mundialu - Szwecja czy Polska.
Faworytem tego meczu będą gospodarze - głównie przez atut własnego boiska. Jeśli jednak chodzi o samą sportową jakość, mozemy spodziewać się raczej wyrównanego spotkania.
Przede wszystkim należy pamiętać, iż jest to finał. Mecz o wszystko. A takie spotkania zawsze rządzą się swoimi prawami i nie są rozgrywane przez drużyny biorące w nim udział w standardowy sposób.
Selekcjoner Szwedów Graham Potter przed meczem z Polakami z powodu kontuzji stracił Isaka Hiena z Atalanty Bergamo. Środkowy obrońca na pewno nie wystąpi w meczu z Polską.
Herman Johansson również nie znalazł się w kadrze na mecz z Polską. To dość zaskakujące, ponieważ z spotkaniu z Ukrainą grał od pierwszej minuty. Wykreślony został również Roony Bardghji z FC Barcelona.
Ujawniono wyjściowy skład Szwedów. Tak mają zagrać z Polakami
Szwedzki portal Fotbollskanalen na kilka godzin przed meczem opublikował wyjściową jedenastkę drużyny Grahama Pottera na mecz z Polską.
- Ich źródło rzadko się myli - komentuje profil "Szwedzka Piłka" na portalu X.
Nordfeldt - Svensson, Lagerbielke, Starfelt, Lindelöf, Gudmundsson - Ayari, Karlström - Elanga, Nygren, Gyökeres.
Hiena zastąpił Starfelt. Zamiast Johanssona natomiast widzimy Svenssona. Cała reszta skłądu wygląda tak, jak przy meczu z Ukrainą.
To oczywiste, że najpewniejszym punktem drużyny Grahama Potera jest jej napastnik, czyli Victor Gyokeres. W meczu z Ukrainą zaliczył on spektakularne przełamanie i skompletował hat-tricka. Polakom pozostaje mieć nadzieję, że we wtorek 31 marca piłkarz Arsenalu nie będzie miał aż tak dobrego dnia.













