Wybrał urlop zamiast mundialu i się zaczęło. "To chyba nie ma sensu"
Reprezentacji Polski nie ma na mundialu. Po przegranym barażu ze Szwecją (2:3) nasi piłkarze zostali w domu. Tymczasem Tomasz Hajto atakuje w Polsacie Sport selekcjonera Jana Urbana za to, że nie pojechał na mundial, żeby obserwować rywali, analizować ich grę. Hajcie absencja Jana Urbana każe postawić pytanie o sens jego dalszej pracy z kadrą. Były reprezentant Polski Marek Motyka staje w obronie selekcjonera i prosi o jedno.

Dla Tomasza Hajto absencja selekcjonera Jana Urbana na mundialu to dramat. - Trzeba siąść i się zastanowić, czy on nadaje się na to stanowisko - mówi Hajto w Polsacie Sport, dowodząc, że choć Polska nie awansowała, to miejsce Urbana jest w Stanach, bo za chwilę gramy ze Szwecją oraz Bośnią i Hercegowiną w Lidze Narodów. Zdaniem byłego gwiazdora potrzebujemy dobrej analizy rywali, bo to zawiodło w barażu o mundial. - Jeżeli wybrał wczasy, jest to kompletna amatorka - kwituje Hajto.
Urban na mundialu. "To chyba nie ma sensu"
- Jakbym był selekcjonerem, to chętnie pojechałbym na taką imprezę, żeby przyjrzeć się innym zespołom i stosowanym przez nie rozwiązaniom taktycznym. Z drugiej strony żyjemy w takich czasach, że nie trzeba być na miejscu, żeby coś przeżyć i zobaczyć - komentuje były reprezentant Polski Marek Motyka, zwracając uwagę, że obserwacje były nieodzownym elementem pracy trenera, gdy nie było telewizji pokazującej mecze w najdrobniejszych detalach.
Zdaniem Motyki Urban siedzący przed telewizorem, to też nie jest złe rozwiązanie. - A nawet pod pewnymi względami lepsze. Na miejscu, z racji odległości, zobaczyłby góra jeden mecz dziennie, wiele spraw by mu umknęło. Te analizy, które dostarcza telewizja, są na tyle dobre, że Urban wiele nie traci. A im dłużej o tym myślę, tym coraz mocniej przekonuję się, że to chyba nie ma sensu.
Urban na kanapie, to też jest dobre rozwiązanie
Sensu według Motyki nie miał wyjazd Urbana na ten mundial, skoro to samo, a może nawet więcej, może zrobić z poziomu kanapy. - Zresztą ja się nie zgodzę z tym, że naszym problemem jest brak analizy rywala. Nie w tym rzecz. Nasz kłopot polega na błędnej ocenie własnego stanu posiadania. Na tym, że chcemy być modni i grać tak, jak większość czołowych drużyn na świecie. Mnie aż chce się śmiać, jak idę na mecz czwartej, piątej ligi, a tam oba zespoły grają trójką stoperów i dwoma wahadłowymi - zauważa Motyka.
- Trwający właśnie mundial pokazuje nam jednak, że trendy są przeróżne. Jedni grają 4-4-2, 4-3-3, czy też 4-2-3-1 i się tego nie wstydzą. Pewnie, że przy trójce stoperów i dwóch wahadłowych można zaryglować dostęp do bramki, ale do tego trzeba mieć wykonawców. Jak trener Urban przeanalizuje sobie, kogo ma do dyspozycji, to prędzej, czy później dojdzie do wniosku, że my tak nie możemy, bo ryzyko jest za duże. Żeby jednak dojść do takiego wniosku, to wyjazd na mundial za Ocean też nie jest potrzebny - przyznaje nasz rozmówca.
Czy Urban na urlopie, to największy problem polskiej piłki?
Jeśli dla Hajty Urban wybierający urlop zamiast mundialu jest czymś nie do przyjęcia, tak dla Motyki jest to sprawa niemająca aż tak wielkiego znaczenia. - Bo raz, że Urban, nawet jeśli ma urlop, to spędza go aktywnie, a dwa, że nasza kadra potrzebuje czegoś innego niż trener na mundialu. To dopasowanie systemu do potencjału jest kluczowe. A jeśli już miałbym mówić, co ma zrobić selekcjoner, to radziłbym rozmowy z zawodnikami o tym, w jakim systemie czują się najlepiej. Sam miałem w karierze trenerskiej tak, że ubierałem drużynę w taktyczny garnitur, ale jak widziałem, że uwiera, że piłkarzom to nie pasuje, to się z tego wycofywałem. Ja myślę, że Urban też już widzi, że musi się wycofać z grania na trzech stoperów i wahadłowych - kwituje Motyka.









![As za asem. Tak Biało-Czerwoni nękali rywali zagrywką [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N211YIY9FCHDH-C401.webp)

![Polacy nie dali szans Bułgarii. Skrót meczu [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N20XVVC3G1PKQ-C401.webp)