Wróciły słowa sprzed 20 lat. Sensacja na mundialu, Boniek się nie wahał
Świadkami sensacyjnych scen byli w sobotę kibice zgromadzeni na Levi's Stadium. Faworyzowani Szwajcarzy w ostatnich sekundach meczu wypuścili z rąk zwycięstwo nad Katarczykami i tylko podzielili się punktami ze skazywanymi na pożarcie przeciwnikami. Internet po tych scenach momentalnie zapłonął. Dziennikarze oraz eksperci przytaczają między innymi fatalne statystyki Europejczyków podczas trwającej od czwartku imprezy. Wróciły też słowa sprzed dwudziestu lat.

Przed pierwszym gwizdkiem arbitra w sobotni wieczór polskiego czasu zapewne nikt nie spodziewał się innego wyniku niż pewny triumf Szwajcarów. "Helweci" przeszli suchą stopą przez eliminacje, a na start dostali rywala z dużo niższej półki, czyli Katar. Początkowo wszystko przebiegało po myśli faworyzowanych Europejczyków. Ci prowadzili od siedemnastej minuty po zamienieniu "jedenastki" na bramkę przez Breela Embolo.
I podczas gdy spora grupa kibiców już zabierała się do uzupełniania swoich terminarzy, do remisu w ostatniej chwili doprowadzili gracze Julena Lopeteguiego. Ekipa z kontynentu azjatyckiego sprawiła tym samym największą do tej pory sensację turnieju. Nic więc dziwnego, że media społecznościowe od razu zalały komentarze ekspertów. "Wstyd. Żenada. Kompromitacja. Hańba. Frajerstwo. Nie wracajcie do domu" - przypomniał kultową okładkę "Faktu" sprzed dwudziestu lat Piotr Wołosik.
FIFA uderzyła pięścią w stół. Tego żądają od uczestnika MŚ
Szwajcaria traci punkty w meczu z Katarem. Eksperci są bezlitośni
"W piłce nożnej zawsze musisz walczyć do ostatniej minuty!" - podkreślił profil TVP Sport, który przy okazji zaprezentował bramkę na wagę jednego punktu do tabeli autorstwa Boualema Khoukhiego. "Właśnie dlatego piłka jest piękna. Dzisiaj - I love Qatar" - napisał podekscytowany Zbigniew Boniek. "Po trzech meczach reprezentacje z Europy nadal bez gola z gry" - zauważył natomiast Maciej Łuczak. Ta statystyka zdecydowanie nie przynosi chluby futbolowi na Starym Kontynencie.
"Nie wiem, jak określić to, co zrobili Szwajcarzy" - zastanawiał się Rafał Wolski. "Katar wymierzył sprawiedliwość. Szwajcaria sama sobie winna" - stwierdził Radosław Nawrot. I trudno nie przyznać mu racji. Podopieczni Murata Yakina zbyt bardzo koncentrowali się na utrzymaniu korzystnego wyniku, byli ponadto nieskuteczni. Finalnie mocno tego pożałowali.












